170.00 zł. Lakier (wersja POŁYSK) Annie Sloan to wysokoodporny poliakrylowy lakier na bazie wody, tworzy trwałą, odporną na wodę i uszkodzenia mechaniczne powierzchnię. Zapewnia ochronę przed promieniowaniem UV, więc można go również stosować na zewnątrz. Nakładając go na farbę Chalk Paint™, otrzymasz trwałe wykończenie
Chicago Grey SATYNOWA Farba Annie Sloan (750ml) 183.00 zł Dodaj do koszyka. Wyświetlanie 1–12 z 17 wyników. Farba Satynowa Annie Sloan to samopoziomująca się farba, dająca efekt GŁADKIEGO, jednolitego i SATYNOWEGO wykończenia. W przypadku gdy chcemy używać różnych technik stylizacyjnych, np przecierek, należy użyć farby
Gdzie można kupić farby Annie Sloan? Sklepy stacjonarne. Jeśli preferujesz tradycyjne zakupy w sklepach stacjonarnych, to w poszukiwaniu farb Annie Sloan warto zacząć od odwiedzenia lokalnych sklepów z farbami oraz sklepów z artykułami do domu.
Delikatnie rozmieszaj farbę z wodą, w proporcji ok. 1 części farby na 20 części wody z możliwością uregulowania proporcji w zależności od tego, jaki odcień barwnika chcemy uzyskać. Pamiętaj, że stosunek farby do wody zależy także od rodzaju materiału i typu farby.
Pędzle do ścian Annie Sloan są wykonane z mieszanki naturalnego i syntetycznego włosia. Tak zaprojektowane, aby farbę można było nakładać łatwo i płynnie. Ich główną cechą jest wysokiej jakości gęsta szczecina, która przyjmuje więcej farby, co pozwala na pokrycie większej powierzchni ściany naraz. Ergonomiczna rączka została zaprojektowana tak, aby trzymać ją w sposób
Kolejnym krokiem do tego, jak odrestaurować meble, jest wypełnienie szpachlą wszystkich niedoskonałości. Część z nich może mieć widoczne, głębokie rysy i pęknięcia. Szpachla lub masa w kolorystyce drewnianej, zrobiona z opiłek i resztek drewnianych będzie tutaj najlepszym pomysłem. Teraz przychodzi czas na malowanie mebli.
. Farby Annie Sloan – historia ich powstania Autorka stworzyła farby Annie Sloan ponad 25 lat temu, ponieważ była rozgoryczona małym wyborem produktów na rynku w tamtym czasie. Seria podbiła serca od razu po pojawieniu się w sprzedaży. Czym charakteryzują się farby Annie Sloan? Z pewnością łatwością użycia i wszechstronnością. Można ich używać do każdego materiału, a samo malowanie nie wymaga wcześniejszego przygotowania. Są przeznaczone zarówno dla osób profesjonalnie zajmujących się malowaniem, ale także dla początkujących, którzy odnawiają i stylizują meble na własny użytek. Celem Annie Sloan było stworzenie farb do szybkiego i bezproblemowego malowania i to z pewnością udało jej się osiągnąć. Farby Annie Sloan – jak wygląda proces malowania? Farby Annie Sloan przeznaczone są do malowania praktycznie wszystkich powierzchni: drewna, metalu, cegły. Bez wcześniejszego przygotowywania można nałożyć kolor, a po upływie kilku godzin zawoskować. Brzmi prosto? Takie są właśnie farby Annie Sloan. Nawet zapracowane osoby są w stanie wygospodarować chwilę, żeby nadać swoim meblom drugie życie. Jeżeli zaczynasz przygodę ze starociami, możesz skorzystać z warsztatów stylizacji mebli, dzięki którym poznasz wiele technik i zagłębisz się w tajniki malowania. Malowanie produktami Annie Sloan nie mogłoby być prostsze, zacznij już dziś i ciesz się pięknymi efektami!
Nadszedł czas na recenzję farb kredowych Annie Sloan. Moja przygoda z nimi rozpoczęła się na początku tego roku. Już dawno temu czytałam dużo pozytywnych opinii na ich temat, ale nigdy nie miałam okazji, aby je wypróbować. Jak już kiedyś wspominałam, okazją do pierwszego użycia farb kredowych Annie Sloan było odnawianie komódki mojej koleżanki. I właśnie na podstawie tej metamorfozy oraz kilku innych, postanowiłam opisać moje wrażenia z ich stosowania. Mam nadzieję, że uda mi się napisać wszystkie najważniejsze informacje. Farby Annie Sloan dostępne są jedynie w pracowniach i sklepach stacjonarnych, gdzie sprzedawcy przeszkoleni są z zakresu użytkowania tych farb, posiadają dużą wiedzę i praktykę, ponieważ sami stosują te farby do odnawiania i stylizacji mebli. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł, gdyż w sklepach sieciowych rzadko kiedy możemy liczyć na fachową lub jakąkolwiek pomoc sprzedawcy. Sporo dowiedziałam się na temat tych farb z internetu, ale kupując je w pracowni w Konstancinie, również mogłam dopytać o szczegóły. Myślę, że jeśli ktoś kupi farby Annie Sloan i ma jakieś wątpliwości lub pytania w sprawie ich stosowania, to wystarczy zadzwonić lub napisać do jednej z pracowni i wszystkiego się tam dowiedzieć. Ja miałam problem już przy pierwszym meblu, ponieważ był bejcowany i po jej zeszlifowaniu i pomalowaniu na biało zaczęły wychodzić na wierzch żółte plamy. Niestety nie spotkałam się wcześniej z takimi historiami, więc byłam przerażona, że jestem jedyną osobą na świecie, której to się przydarzyło. Znalazłam więc w internecie pracownię Patynowy i tam dowiedziałam się, że takie niespodzianki zdarzają się właśnie w przypadku mebli bejcowanych i należy pierwszą warstwę farby zabezpieczyć lakierem akrylowym, a następnie kontynuować malowanie. Rzeczywiście pomogło przy kolejnych bejcowanych meblach. Piszę o tym przypadku, ponieważ lepiej jeśli ktoś dowie się o takiej możliwości zanim rozpocznie malowanie. Wiem z własnego doświadczenia, że nie ma farb idealnych i dobrze jest znać zarówno ich dobre jak i złe strony. Ja na przykład lubię mieć wiele informacji na jakiś temat, bo wtedy łatwiej mi się pracuje i mogę szybciej rozwiązać zaistniały problem. Rozpoczęłam zakupy produktów Annie Sloan od farby Old White (145zł/1L), dwóch próbek farby Paris Grey (30zł/100ml), jasnego wosku (55zł/500g) i płaskiego pędzla (45zł). Wszystko kupiłam w pracowni Brush w Konstancinie. Malowanie mebla przebiegło tak jak opisuje to większość osób opisujących doświadczenia z tymi farbami. Mianowicie, jeśli użyjemy farby nierozcieńczonej, rozprowadza się ona dość ciężko i pozostawia charakterystyczne, mocne ślady po pociągnięciu pędzlem (nawet płaskim). W zależności od oczekiwań, może to być świetny efekt lub totalna klapa. Plusem jest to, że farba nierozcieńczona świetnie kryje i już po dwóch warstwach nawet ciemny mebel jest idealnie pomalowany. Dla osób preferujących bardziej gładkie wykończenie polecam rozcieńczyć farbę niewielką ilością wody i malować w jednym kierunku. Farba rozprowadza się wtedy idealnie, ale minusem jest to, że raczej będziemy zmuszeni dołożyć jedną lub dwie warstwy dla całkowitego pokrycia powierzchni. Farba jest wydajna i myślę, że jest to jeden z jej dużych atutów. W zależności od temperatury w jakiej malujemy meble, czas schnięcia pierwszej warstwy to około godzina, a w przypadku drugiej warstwy czas oczywiście jest sporo dłuższy, ale z pewnością krótszy niż w przypadku innych farb do drewna. A jeśli już wspomniałam o powierzchni, farby Annie Sloan nadają się do malowania bardzo wielu powierzchni. Ja osobiście przetestowałam je dopiero na drewnie i powierzchniach z tworzywa sztucznego, ale wydaje mi się, że są w stanie pokryć wiele innych materiałów i to jest ich kolejna zaleta. Sprzedawczyni podpowiedziała mi, że lepiej jest zainwestować w pędzel do wosku, ale mi wydawało się, że pędzel gładko rozprowadzający farbę będzie mi bardziej przydatny. Fakt, malowanie tym pędzlem okazało się dość przyjemna czynnością, ale niestety muszę przyznać racje pani sprzedawczyni - pędzel do wosku znacznie ułatwiłby mi pracę, ponieważ wcieranie wosku szmatką bawełniana lub gąbką powodowało wybłyszczanie powierzchni, a ten efekt nie był moim zamierzonym. Do malowania próbowałam używać innych pędzli (tańszych), ale nie trafiłam na odpowiedni. Te dedykowane farbom Annie Sloan są może dość drogie, ale warto w nie zainwestować, zwłaszcza jeśli ktoś często zajmuje się malowaniem. Komódka, jak na pionierski projekt, wyszła całkiem nieźle, dlatego postanowiłam doskonalić technikę malowania tymi farbami. I właśnie jednym z kolejnych mebli poddanych metamorfozie stał się regał nazwany przeze mnie Old Provence ( od nazw farb, jak wspominałam w poście). W celu odnowienia go, zamówiłam w pracowni Patynowy farbę Old White oraz próbkę Provence, a do tego przy okazji próbki Paris Grey, French Linen i Duck Egg Blue. Kolor miętowy uzyskałam poprzez zmieszanie Old White i niewielkiej ilości Provence. Mieszanie tych farb i tworzenie nowych kolorów jest według mnie świetną sprawą. Co prawda, w palecie barw znajduje się wiele przepięknych pastelowych (i nie tylko) kolorów, ale dobrze jest mieć możliwość poeksperymentowania i stworzenia nowych odcieni dla własnych potrzeb. Farby są wodorozcieńczalne, więc niestety wymagają zabezpieczenia woskiem (jasnym lub ciemnym), albo lakierem, zwłaszcza na meblach mających styczność z wodą. Proces zabezpieczania woskiem i lakierem można obejrzeć na przykład na Youtube na kanale pracowni Patynowy, która dostarcza tam szeregu innych ciekawych informacji na temat stosowania farb Annie Sloan. Zanim zabrałam się do malowania regału, musiałam podjąć decyzję o kolorystyce. Bardzo długo analizowałam kolory w internecie, ale wiadomo, że na zdjęciach jeden kolor występował w kilkunastu odcieniach i tak naprawdę nie miałam pojęcia jak dany kolor wygląda w rzeczywistości. Kolor wybrałam więc intuicyjnie, ale przy okazji zamówiłam tak zwaną KARTĘ KOLORÓW, która praktycznie w 100% odzwierciedla wszystkie kolory dostępne w palecie. Oczywiście sprawdziłam to zaraz po otrzymaniu przesyłki z kartą i próbkami farb :) Bardzo polecam ją osobom, które również mają problem z wybraniem koloru. Nie jest droga (12zł), ale bardzo pomocna, ponieważ mamy pod ręką przegląd wszystkich kolorów i nie trzeba dniami i nocami przeszukiwać internetu, jak robiłam to ja... Farby Annie Sloan są według mnie bardzo pomocne przy stylizacji mebli. Dają wiele możliwości w wyborze stylu, który chcemy zastosować - od gładkiego, poprzez delikatne przecierki, aż do tak zwanego chippy look. Łatwo jest się w nich zakochać, ale trzeba je dobrze poznać. Myślę, że jeszcze nie raz będę pisała o moich przygodach z nimi. Chwilowo nie mam zbyt wiele czasu na kolejne metamorfozy, ale bardzo chciałabym już móc zająć się kolejnym mebelkiem. Mam nadzieję, że moje wskazówki i obserwacje będą dla kogoś pomocne. POZDRAWIAM, Sylwia
Farby, lakiery i woski jakie polecam, czyli wszystko do pracy z wnętrzarskim DIY Świat farb jest bardzo bogaty i różnorodny. Czasem trudno jest się w nim zorientować i wybrać odpowiednią farbę do naszego projektu. Dlatego postanowiłam stworzyć mój całkowicie subiektywny przewodnik po farbach, które są niezastąpione w tworzeniu pięknych wnętrz i rozmaitych projektach DIY. Nie jestem w stanie opisać wszystkich interesujących farb w jednym krótkim wpisie. Postanowiłam się skupić przede wszystkim na poradach oraz niekonwencjonalnych sposobach, które są szczególnie pomocne w takich pracach jak: malowanie i domowa renowacja mebli,tworzenie rozmaitych dekoracji DIYmetamorfozy małych form jak: ramki na zdjęcia, dekoracyjne kosze, donice, ramy obrazów i nie tylko. Wszystkie przedstawione przeze mnie wskazówki i rekomendacje bazują na moich osobistych doświadczeniach. Dlatego też koncentruję się wokół kilku wybranych marek i rodzajów, które przekrojowo pokazują różne porady dotyczące odpowiedniego doboru farb do naszych projektów wnętrzarskich. Każdą farbę omawiam pod względem: jakości (krycie i wykończenie)ceny i opłacalnościwydajnościmałych i dużych form (do czego farba się lepiej nadaje)gdzie można je kupić Chcesz jeszcze więcej ciekawych treści? Zapisz się na newsletter, gdzie co 2 tygodnie dzielę się porcją wnętrzarskich znalezisk do domu i pinterestowych inspiracji 🙂 Farba akrylowa do ścian i sufitów Tak, nie pomyliłam się. Kredowy efekt farby oraz przetarcia w dodatkach wnętrzarskich pociągały mnie jeszcze długo przed tym, jak odkryłam, że istnieją specjalne farby kredowe. Dlatego moje pierwsze nastoletnie projekty testowałam bawiąc się pozostałościami farb sufitowych po malowaniu mieszkania. To tani sposób na efekt farby kredowej dla początkujących, który sprawdził się zaskakująco dobrze do „małych form”. Przez małe formy mam na myśli dodatki jak: ramki na zdjęcia, ramy obrazów, ozdobne kosze, słoiki czy donice. Są to rzeczy, które wystylizowane stoją jako dekoracja, ale nie są intensywnie używane. Zazwyczaj nie bierzemy ich ciągle do rąk, nie są narażone na uszkodzenia mechaniczne, itd. Przy pomocy farby sufitowej wystylizowałam stare, podniszczone i różnorodne ramki na zdjęcia, z których stworzyłam spójną kompozycję. Kolejnym przykładem jest rama obrazu, która była złota i zupełnie nie pasowała do nowej stylizacji wnętrza. Przeszlifowałam je delikatnie papierem ściernym, potem nałożyłam 2-3 warstwy farby, odczekując do zupełnego wyschnięcia przed nałożeniem kolejnej warstwy. Taką farbę dobrze jest przeszlifować pomiędzy kolejnymi warstwami drobnym papierem ściernym (gradacja 180-240) dla uzyskania bardziej aksamitnego wykończenia. Na końcu mocniej przetarłam wybrane ramki na krawędziach (te z ozdobnymi frezowaniami) tak, by nadać im bardziej romantyczny i vintage’owy wygląd. Jest to projekt z 2013 roku, więc wtedy taka stylizacja to była nowość 😉 Farby kredowe Annie Sloan To świetne farby o przyjemnym delikatnym zapachu i bardzo aksamitnej strukturze. Są one również zupełnie nietoksyczne. Te farby mogę szczerze polecić, szczególnie do malowania większych form, czyli mebli. Przy meblach ważne jest, aby farba dobrze kryła, równo się rozprowadzała i nie zostawiała smug. Farba Annie Sloan jest bardzo gęsta, przez co dobrze kryje. Pełne pokrycie mebla można uzyskać bez problemu po 2 warstwach farby. Jeden litr farby przy pełnym kryciu starczy na 2-3 duże komody i może jeszcze trochę zostanie. Farba mimo swojej gęstości dobrze się rozprowadza. Gęstość można łatwo dostosowywać nabierając na pędzel mniej lub więcej wody w zależności od potrzeby. Jeśli chcemy uzyskać bardziej transparenty efekt, jakby podkolorowanego drewna, to dodajemy więcej wody i jest jeszcze wydajniejsza. Farby Annie Sloan są dostępne w dwóch pojemnościach 1l i 120ml. Duża puszka kosztuje ok. 145zł/litr, a mała 30zł/120ml (czyli 250zł/litr). Pewnie zastanawiacie się, co w takim razie bardziej się opłaca? Duża puszka = dużo farby i taniej za 1 litr, ale mamy tylko 1 kolor, a to jest mało zabawy 😉 Mała puszka = relatywnie niska cena, ale obiektywnie przepłacamy w przeliczeniu na 1 litr, ale za te 145 zł możemy kupić prawie 5 kolorów! Moja odpowiedz brzmi… to zależy. Jeśli planujecie duże prace i pokochaliście jakiś kolor, to warto kupić od razu litr. Ewentualnie można dokupić 1-2 wybrane kolory w małych puszkach, żeby już móc pokombinować ze stylizacjami. Druga opcja to zakup 1 litra, ale farby białej. Rozlewamy ją do kilku słoiczków i własnoręcznie zabarwiamy zwykłymi pigmentami do farb wodnych. Takie pigmenty znajdziecie w każdym sklepie z farbami do ścian. Ich koszt to 4-5 zł za buteleczkę wydajną na kilka lub kilkanaście litrów farby (w zależności od intensywności koloru, jaki chcecie uzyskać). Ja zrobiłam tak z moją pierwszą puszką farby wiele lat temu. Miałam kolor „old white”, a część farby zabarwiłam na niebiesko i tak powstała ta komoda. Opcja trzecia to zakup 1-2 małych puszek w różnych kolorach z oryginalnej palety (a jest ona piękna). Ta opcja sprawdzi się świetnie, jeśli nie planujecie stylizować dużych mebli i np. dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z tymi farbami, chcecie się pobawić i potestować na małych formach. Choć tak jak wspominałam, ta farba jest tak wydajna, że małą formą w tym wypadku może być nawet krzesło. Taką małą puszkę farby (120 ml) niedawno zmalowałam to krzesło i zużyłam na nie tylko nieco ponad połowę puszki! Całą historię tego projektu możesz poznać tutaj [tutaj] Gdzie kupić farby Annie Sloan? Tych farb nie można dostać w regularnych sklepach, a jedynie u autoryzowanych przedstawicieli marki. Są to lokalne pracownie stylizacji mebli. Ja swoje farby kupuję od lat u ; można je tam zamówić również przez internet. Zaciekawił Cię ten wpis? Odwiedź mnie na Instagramie @sprytnanatalia, gdzie codziennie dzielę się moimi projektami i zmaganiami. Farby kredowe Jeger To farby już bardziej popularne i łatwiej dostępne, ponieważ można je kupić w sieciowych sklepach jak np. Leroy Merlin. Zaletą tych farb jest względnie niższa cena wynikająca głównie z mniejszych pojemności, w jakich są sprzedawane. Możemy je kupić w puszkach 0,5l – 56 zł (118zł/l) i 125ml – 20 zł(160zł/l), więc nie musimy jednorazowo inwestować tak dużo pieniędzy. Ta farba jest chyba nawet trochę gęstsza od Annie Sloan, ale niestety nie kryje już tak dobrze. Nie zrozumcie mnie źle. Nadal kryje dość mocno, bo jednak to grupa farb kredowych, ale dużo słabiej na tle innych farb, których używałam. Dla porównania farbą Annie Sloan przemalowałam ciemną dębową komodę na jasny pastelowy kolor już przy dwóch warstwach. Farbą Jeger malowałam niedawno ciemnobrązowe krzesła, na które najpierw nałożyłam jedną warstwę białego podkładu Jeger. Mimo to, musiałam je malować aż 3 razy farbą! Co z podkładem daje 4x warstwy i jeszcze miejscowo musiałam robić dodatkowe poprawki. Po tym projekcie stwierdziłam, że jest to za mała oszczędność kosztów (porównując ceny tych dwóch farb za litr) w stosunku do ilości czasu i pracy jaką musiałam włożyć. W dodatku im więcej warstw tak gęstej farby musimy nałożyć, tym większa szansa, że porobią się brzydkie smugi i zacieki z farb. Namęczyłam się przy tych krzesłach i niepotrzebnie dodatkowo stresowałam, ponieważ robiłam je na zlecenie i jakość musiała być bez zarzutu. W mojej opinii nie polecam tej farby do dużych projektów meblowych. Znacznie trudniej się pracuje z tymi farbami, a oszczędność pieniędzy jest mała – mając na uwadze fakt, że to nadal nie są tanie farby. Choć spotkałam się z osobami, które używały tej farby do mebli, ale malowały wałkiem i były bardzo zadowolone z krycia. Ja jednak zawsze używam pędzla, bo to jest dla mnie dodatkowe piękno, że lekko widać charakterystyczne pociągnięcia. Na drewnie podkreślają one naturalne słoje, a kiedy malujemy okleinę, to można sztucznie stworzyć rozmaite efekty drewna i przetarć właśnie przy użyciu pędzla. Jak najbardziej jednak polecam farby Jeger do pracy z małymi formami, bo nawet jeśli trzeba będzie coś pomalować dodatkowymi warstwami, to nie jest to tak dużo pracy. Farby Jeger są łatwo dostępne i mają mniejsze opakowania. Dlatego inwestując 60-100zł można już zaszaleć z kolorami i poeksperymentować bez stresu. Farby kredowe Autentico Zanim przejdę do recenzji muszę wyjaśnić Wam różnicę między dwoma rodzajami tej farby. Autentico posiada serie: Vintage – to klasyczna farba kredowa przeznaczona do stylizacji mebli (i nie tylko) i wykończenia woskiem. Dostępna w pojemności 0,5l – 75 zł (150/l) oraz 1 litr – 120 zł. Tej konkretnej serii jeszcze nie używałam. Versante eggshell – jak nazwa wskazuje, daje wykończenie powłoki o podobnej strukturze jak skorupka jajka. Jej wykończenie jest lekko matowe, ale z odrobiną połysku, trochę taka satyna. Efekt na żywo jest bardzo luksusowy, a malowany mebel wygląda jakby wyjechał spod profesjonalnego natryskiwania farbą. To najdroższa farba z jaką pracowałam. Kosztuje aż 160 zł za litr. Jednak muszę przyznać, że jest w każdym stopniu warta swojej ceny. Wysoka cena wynika jednak z tego, że jest to farba wodoodporna, której niczym się już nie wykańcza! Jest to farba przeznaczona do mebli kuchennych, łazienki czy mebli ogrodowych. Posiada specjalną membranę, która chroni drewno przed wodą, ale jednocześnie pozwala mu oddychać. Posiada też specjalny filtr UV, który zapobiega blaknięciu kolorów od słońca. Farba ma świetną konsystencję. Jest gęsta, ale z łatwością się rozprowadza z odrobiną wody i w dodatku bardzo silnie kryje. Dla porównania malowałam tą farbą okiennice z sosnowego surowego drewna, które w pełni pokryłam jedną warstwą z drobnym poprawkami. Stół ogrodowy widoczny na zdjęciu był uprzednio malowany jakimś rodzajem bejcy. Robiąc renowację lekko przeszlifowałam całą powierzchnię i uzyskałam piękne krycie po nałożeniu dwóch warstw farby. Seria versante eggshell to idealne rozwiązanie, jeśli planujecie stylizację mebli ogrodowych. Niestety klasyczne farby kredowe oraz woski nie lubią wody oraz zmiennych warunków atmosferycznych i szybko niszczeją. Tak wygląda ranking farb, których używałam, ale to nie jedyne farby na rynku. Z różnych fejsbukowych grup dotyczących odnawiania mebli wiem, że dużym powodzeniem cieszą się również takie marki jak: Rust-Oleum Ta firma oferuje farby kredowe i nie tylko. W swojej ofercie ma też wiele innych preparatów do mebli np. paint stripper (do ściągania starej farby) czy farby podkładowe, żeby stare warstwy nie przebijały przez nową farbę To matowe farby, które mają takie same właściwości jak kredowe, ale są na bazie żywicy akrylowej wodnej i są produkowane w Polsce. Farby te są też w bardzo przystępnej cenie 900 ml – 57 zł lub 200 ml – 15,50 zł. Tą farbę na pewno wypróbuję w najbliższej przyszłości, bo jest połowę tańsza od kredowych i produkowana w kraju. Więc jeśli jakość nie zawiedzie, to uważam, że warto inwestować w nasze lokalne produkty 🙂 Farby dostępne na Wykończenie farb kredowych, czyli woski i lakiery. Farba kredowa w większości wypadków potrzebuje jakiegoś wykończenia – takiej powłoki ochronnej. Tą ochronę możemy zapewnić nakładając na koniec wosk lub lakier. Ja osobiście polecam Wam wosk. Za to właśnie kocham farby kredowe. W połączeniu z woskiem dają aksamitne i bogate w swojej strukturze wykończenie. Taka powierzchnia jest bardzo przyjemna w dotyku i „ma ciało”. W przeciwieństwie np. do farby akrylowej, która tworzy cienką “lakieropodobną” powierzchnię. Dlatego w kolejnym wpisie szczegółowo omówię woski do farb kredowych i powiem kilka słów o lakierach.
Rozmawiamy z Annie Sloan, twórczynią nietuzinkowych farb, które nie tylko są przyjazne dla środowiska, ale przede wszystkim pomagają przywrócić piękno starych mebli. Data publikacji: Annie Sloan – brytyjska dekoratorka, twórczyni marki farb kredowych Chalk Paint™ decorative paint by Annie Sloan, autorka ponad 25 książek o wnętrzach, malowaniu i kolorach sprzedanych w ponad 2 milionach egzemplarzy, swojego czasu rozpropagowała modę na malowanie starych mebli i przywracanie do życia tego, co szlachetne. Od lat mieszka w Oxfordzie, gdzie wspólnie z mężem Davidem i synami prowadzi swoją firmę Annie Sloan Interiors. Produkty sygnowane jej nazwiskiem dostępne są w ponad 1700 autorskich pracowniach w 50 krajach. Annie Sloan, fot. Harriet Matthews HAmag: Jesteś dekoratorką. Jak byś urządziła typowe polskie mieszkanie dla rodziny, w którym nie ma zbyt wiele miejsca, a jest sporo przedmiotów? Jakie porady skierowałabyś do tego typu klienta? Czego trzeba unikać, a na co zwracać uwagę? Annie Sloan: Do urządzenia mieszkania wyszukałabym raczej starych, ale niedrogich mebli. Nie muszą mieć podobnych kolorów, ponieważ można przemalować je później tak, aby tworzyły spójną całość. Następnie wybrałabym jeden konkretny motyw lub paletę kolorów. Popularne biele i szarości będą dobry wyborem, szczególnie jeśli obawiasz się użycia koloru we wnętrzu. Możesz pomalować ściany na szaro, a meble na biało. W mojej palecie wybór szarości jest naprawdę duży: od neutralnych, wpadających w beż po ciemne odcienie. Ale ograniczaj się tylko do szarości, aby całość nie wyglądała smutno. Dodaj kroplę koloru. Wybierz jeden mebel, np. komódkę z dużą ilością szuflad i pomaluj ją na kolorowo. H.: Wiem, że kochasz meble z przeszłości. Stare meble mają duszę i nietuzinkową urodę. Dlaczego powinniśmy przywracać je do życia? Na to pytanie odpowiem z łatwością. Stare meble są zazwyczaj wykonane znacznie lepiej i solidniej niż współczesne. Byłoby ogromną stratą gdybyśmy pozwolili im zniknąć. Zgadzam się z Tobą, że mają duszę. Każdy stary mebel ma swoją historię, którą możemy wydobyć na światło dzienne. H.: Jesteś twórczynią marki „Annie Sloan”, jaka idea towarzyszyła jej powstaniu? Chciałam stworzyć farbę, która byłaby szybka i łatwa w użyciu. To były czasy, kiedy akurat założyłam rodzinę, miałam małe dzieci i niewiele czasu na malowanie. Chciałam mieć możliwość sprawnego działania w czasie, kiedy dzieci były w szkole. Tak żeby po ich powrocie do domu było już po wszystkim! Annie Sloan, WallPaint, Napoleonic Provence H.: Świetna motywacja! Twoje farby nie wymagają przygotowania podłoża. To dla mnie bardzo zachęcająca zaleta [śmiech]. Nie lubię aż tak bardzo majsterkować. Co jeszcze potrafią Twoje farby? Nie waham się powiedzieć, że moje farby są naprawdę wyjątkowe. Możliwości, jakie dają, są nieskończone. Możesz nimi farbować tkaniny, malować najróżniejsze powierzchnie, włącznie z metalem, tkaniną czy skórą. Możesz szybko przemalować ściany i podłogi w domu, a nawet tapicerkę na fotelu. H.: Brzmi fantastycznie! Jestem ciekawa Twojego zdania w kwestii odbierania barw… Jak kolory mogą wpływać na samopoczucie i przeżywanie przestrzeni? Kolory mają ogromne znaczenie! Mnóstwo ludzi wybiera wspomniane już biele i szarości i jest to dobry wybór, szczególnie jeśli kolory działają na Ciebie drażniąco. Ale bez kolorów wnętrze może wyglądać sterylnie, szpitalnie. Jeśli chcesz wprowadzić więcej życia i energii, wybierz kontrastowe kolory. Jeśli wolisz bezpieczniejszy wybór, pobaw się pastelowymi tonacjami. Wiele osób na początek z mojej palety wybiera Duck Egg Blue i bladoróżowy Antoinette – to bardzo delikatne odcienie, które pozwalają oswoić się z kolorem. AnnieSloan, AmsterdamGreen H.: Zdradzisz nam, jakie będą trendy kolorystyczne i dekoratorskie na 2018 rok? Nie jestem jasnowidzką, ale z moich obserwacji wynika, że kolory wracają do łask. Jesteśmy coraz odważniejsi w eksperymentowaniu i dobieraniu barw. Moda na geometryczny design sprzyja kontrastowym połączeniom kolorystycznym, takim jak róż z pomarańczem albo turkus w połączeniu z limonką. H.: Dziękuję za rozmowę! Annie Sloan, WallPaint, Amsterdam Antoinette
Fot. Annie Sloan Już kilkakrotnie pokazaliśmy odnawianie mebli za pomocą niezwykłych, a przy tym wyjątkowo praktycznych farb Chalk Paint™ decorative paint by Annie Sloan. Są niezwykle, ponieważ doskonale przylegają do najróżniejszych materiałów i nie wymagają wcześniejszego przygotowania podłoża. To idealny, prosty i przyjemny sposób na odnowienie mebli, ścian i podłóg. Farby Chalk Paint™ decorative paint by Annie Sloan Fot. Annie Sloan Farby Chalk Paint™ są dostępne w ponad 30 dekoracyjnych i historycznych odcieniach. Mieszając odcienie można uzyskać praktycznie nieskończoną paletę barw. Farby Chalk Paint™ to nie tylko piękny, lecz także prosty i przyjemny sposób na metamorfozę mebli, ścian i podłóg we wnętrzach. Używając tej farby każdy może osiągnąć spektakularne rezultaty – zarówno hobbyści, jak i profesjonaliści. Preparaty opracowane przez Annie Sloan pozwalają uzyskać różnorakie efekty stylistyczne: od efektu bejcy na surowym drewnie aż po dwukolorową przecierkę. Z kolei w połączeniu z ciemnym woskiem, kolory nabierają głębi. Farby Chalk Paint™ od przeszło 20 lat są produkowane w Wielkiej Brytanii. Fot. Christopher Drake. Zdjęcia ze zbiorów wydawnictwa CICO Books, wydawcy książki Annie Sloan pt. „Color recipies for painted furniture and more” Co należy wiedzieć o farbach Annie Sloan Fot. Annie Sloan, Painters in Residence Mogą być użyte zarówno we wnętrzach, jak i na zewnątrz. Przylegają do drewna, betonu, metalu, plastiku, cegły, kamienia, terrakoty, a nawet tkanin. Malowane przedmioty nie wymagają przygotowania. Dzięki silnym właściwościom przyczepnym oraz gęstej konsystencji farb, szlifowanie i gruntowanie mebli jest zbędne. Farby Chalk Paint™ szybko wysychają, tworząc piękną, matowo-satynową powierzchnię. Są wydajne: 1 litr farby wystarcza na pokrycie 13 metrów kwadratowych. Zazwyczaj wystarczy jedna warstwa. Łącząc ze sobą dwa lub więcej kolorów z palety Annie Sloan, można stworzyć swój własny, autorski odcień. Do umycia pędzli po farbie potrzebna jest tylko woda. Są wytrzymałe. W połączeniu z bezbarwnym woskiem Annie Sloan, tworzą powłokę odporną na wodę i uszkodzenia mechaniczne. W połączeniu z lakierem Annie Sloan, mogą być stosowane nawet na podłogach. Są ekologiczne. Farby Chalk Paint™ są nietoksycznymi farbami wodnymi. Nie zawierają ołowiu ani glikolu etylenowego. Są praktycznie bezwonne. Dodatkowo, próbki farby, wosku oraz lakieru Annie Sloan uzyskały certyfikat zgodności z normą europejską BS EN 71-3:2013 (substancje dopuszczone do malowania dziecięcych zabawek), czyniąc je idealnymi dla osób uczulonych na tradycyjne farby. O Annie Sloan Annie Sloan stworzyła swoją unikalną gamę farb dekoracyjnych Chalk Paint™ w 1990 roku, łącząc swoje wykształcenie w dziedzinie malarstwa i historii sztuki z pasją do koloru we wnętrzach i wiedzą o historycznych pigmentach. Annie jest także autorką ponad 20 książek o malowaniu, kolorach i technikach dekorowania, sprzedanych w ponad 2 milionach egzemplarzy, w 11 językach. Najnowsza książka, wydana przez wydawnictwo Cico Books, nosi tytuł “Room Recipes for style and color” i miała swoją premierę w Wielkiej Brytanii pod koniec października 2014. Fot. Annie Sloan Gdzie kupić W Polsce dystrybucją produktów Annie Sloan zajmuje się pracowania PatyNowy, która prowadzi sklep internetowy, w którym jest dostępna pełna gama farb Chalk Paint™ decorative paint by Annie Sloan oraz akcesoria, dodatki i książki z poradami. Artykuły pokrewne: Napoleonic blue od Annie Sloan
gdzie kupić farby annie sloan