Zypsila. kapsułki, 56 kapsułek. ziprasidone. lek na receptę. w 9% aptek. od 211,26 zł. Dodaj do koszyka. Schizofrenia – bardzo poważna choroba umysłu, charakteryzująca się zaburzonym postrzeganiem rzeczywistości. Trudno jest zrozumieć zmianę zachowania czy absurdalny sposób myślenia chorego, zwłaszcza gdy takie objawy pojawiają dla chorych na schizofrenię Theoretical background for the metacognitive training for schizophrenia Łukasz Gawęda1, Steffen Moritz2, Andrzej Kokoszka1 1 II Klinika Psychiatryczna, Warszawski Uniwersytet Medyczny Kierownik: prof. dr hab. n. med. A. Kokoszka 2 Universitätsklinikum Hamburg-Eppendorf, Klinik für Psychiatrie und Psychoterapie Przeanalizowano dane uzyskane w 9 badaniach klinicznych, w których uczestniczyło łącznie 3622 chorych. W badaniach trwających krócej niż przez 12 tygodni, w których zwracano uwagę na poprawę ogólnego samopoczucia oraz stanu psychicznego, nie stwierdzono istotnej różnicy między klasycznymi lekami przeciwpsychotycznymi a arypiprazolem. Chorobliwa zazdrość, teorie spiskowe, opowieści o jasnowidzeniu i przewidywaniu przyszłości, nieadekwatny, nierealny odbiór rzeczywistości - tego typu zachowania są przez ludzi wyśmiewane, wyszydzane, tymczasem mogą one świadczyć o schizofrenii. Pierwsze, wczesne objawy schizofrenii są do rozpoznania. Dowiedz się, na co zwrócić uwagę. Jakie zachowania powinny niepokoić? Zaburzenia pamięci operacyjnej i funkcji wykonawczych u chorych na schizofrenię w okresie częściowej remisji objawów psychopatologicznych (PDF) Zaburzenia pamięci operacyjnej i funkcji wykonawczych u chorych na schizofrenię w okresie częściowej remisji objawów psychopatologicznych | Jacek Wciórka - Academia.edu Czynniki organiczne – oznaczają występowanie u chorych na schizofrenię zmian strukturalnych mózgowia (ubytki neuronów i zmiany „cytoarchitektury” tkanki mózgowej). Czynniki genetyczne – tłumaczą rodzinne występowanie schizofrenii (40 proc. ryzyka zachorowania u dziecka, którego oboje rodziców choruje, a 12 proc., gdy choruje . Co to jest schizofrenia? Schizofrenia (inaczej „psychoza schizofreniczna” lub choroba Bleurera; termin „schizofrenia” pochodzi od słów schizis i phren, tłumaczonych odpowiednio jako: „rozszczepić” i „umysł”) to przewlekła choroba, którą można i trzeba leczyć. Należy do tzw. zaburzeń psychotycznych (psychoz), czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Chory cierpiący na psychozę ma poważnie upośledzoną umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi, a nawet nie jest do niej zdolny. Występuje kilka postaci schizofrenii. W zależności od przeważających objawów wyróżnia się schizofrenię paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną i niezróżnicowaną. W Polsce najczęściej rozpoznawana jest postać paranoidalna. Fot. Ryzyko zachorowania na schizofrenię w ciągu całego życia wynosi około 1%. Równie często chorują kobiety, jak i mężczyźni. Jest to choroba ludzi młodych – ponad połowa zachorowań rozpoczyna się przed 30. rokiem życia. Mężczyźni zaczynają chorować średnio w nieco młodszym wieku (15.–24. roku życia) niż kobiety (25.–34. rokiem życia). Początek schizofrenii może być nagły (choroba rozwija się w ciągu kilku dni), szybki (kilka tygodni) lub też stopniowy – z objawami narastającymi powoli przez kilka miesięcy (a nawet lat). Początek nagły/ostry lub szybki z reguły nie budzi żadnych wątpliwości otoczenia (a często również i samego pacjenta), że dzieje się coś niepokojącego. Rodzina zazwyczaj chce szukać pomocy lekarskiej jak najszybciej, sam chory natomiast nie zawsze jest przekonany o swojej chorobie – niekiedy fałszywie ocenia rzeczywistość i nie szuka pomocy lekarskiej, a nawet jej unika. Schizofrenia może się zaczynać stopniowo – trwa to kilka miesięcy, a nawet lat. Najbliżsi chorego zazwyczaj zauważają niepokojące zmiany, ale tłumaczą je wieloma traumatycznymi wydarzeniami czy trudnościami w życiu osobistym. Chory stopniowo „wycofuje się”, staje się podejrzliwy, nieufny, zamknięty w sobie, unika relacji z ludźmi, przestaje wychodzić z domu. Takie wycofanie społeczne, a czasami nawet rodzinne, może wynikać z narastającego poziomu lęku, a także ze stopniowej utraty zainteresowania światem zewnętrznym i/lub koncentracją na własnych przeżyciach wynikających z rozpoczynającej się choroby. Najbliżsi mogą zaobserwować różne „dziwne” zachowania takiej osoby, na przykład nieadekwatne do sytuacji wypowiedzi. Częstym zjawiskiem jest również pogłębiająca się obojętność chorego („Teraz mamy taką trudną sytuację, a on/ona się tym w ogóle nie przejmuje”, „On/ona się przejmuje różnymi dziwnymi sprawami, tylko nie tym, co potrzeba”, „Zupełnie nie obchodzi go/jej, co ja czuję, co się ze mną dzieje”, „On/ona mówi czasami takie dziwne rzeczy, tak dziwnie się zachowuje”, „Unika swoich znajomych, a kiedyś był/była taki/a towarzyski/a”). Najbliższym chorego na schizofrenię, którzy przebywają z nim na co dzień, czasami trudno dostrzec początkowe objawy rozwijającej się choroby. Niekiedy na jej rozwój wskazuje wyraźne „załamanie linii życiowej” danej osoby (np. znaczne upośledzenie funkcjonowania społecznego, niemożność kontynuacji dotychczasowych planów edukacyjnych, zawodowych, życiowych, zubożenie i upośledzenie życia emocjonalnego), wyraźnie różne w porównaniu z rówieśnikami zachowanie, przeżywanie oraz odgrywanie ról społecznych. Schizofrenia to choroba przewlekła, jej leczenie trwa kilka, kilkanaście lat, a najczęściej do końca życia. Przebieg schizofrenii może być liniowy (ciągły, stopniowo i powoli postępujący) albo tzw. falujący (epizodyczny), z okresami nasilenia objawów chorobowych/epizodów choroby i powrotów do pełnego lub częściowego zdrowia (remisja pełna, niepełna). W okresach remisji objawy chorobowe nie występują (remisja pełna) lub ich nasilenie jest nieznaczne (remisja niepełna). Niezależnie od przebiegu choroby osoba nią dotknięta wymaga stałego leczenia, a także postępowania profilaktycznego w okresach remisji. Jakie są objawy choroby? Objawy schizofrenii: objawy pozytywne objawy negatywne zaburzenia poznawcze zaburzenia afektu objawy dezorganizacji psychicznej Objawy pozytywne lub negatywne nie oznaczają „pozytywnego” lub „negatywnego” wpływu na obraz i przebieg schizofrenii, ale wskazują na pewien „nadmiar” (objawy pozytywne, produktywne, wytwórcze) lub „brak/niedobór” (negatywne, nieproduktywne, niedostatek, ubytek) w postrzeganiu czy przeżywaniu rzeczywistości oraz w zakresie przekonań. Objawy pozytywne (wytwórcze) Do objawów pozytywnych (wytwórczych) schizofrenii należą przede wszystkim urojenia i omamy oraz tzw. pseudohalucynacje. Urojenia to zaburzenia myślenia zniekształcające albo kreujące rzeczywistość. Chory widzi rzeczy lub wydarzenia, które w rzeczywistości nie istnieją, albo nieadekwatnie odbiera i przeżywa rzeczywistość. Jego przekonania są bardzo mocne, nikt nie jest w stanie mu wyjaśnić (rodzina, lekarz), że się myli. Pacjent wierzy, że są one prawdziwe, a osoby, które starają się mu „wmówić, że jest inaczej”, włącza w swój świat urojeń i traktuje jak wrogów. W przebiegu schizofrenii mogą wystąpić urojenia ksobne, prześladowcze, urojenia odsłonięcia oraz oddziaływania. Urojenia ksobne polegają na przekonaniu chorego, że jest obserwowany i obmawiany („W radiu ciągle o mnie mówią”, „Oni wszyscy się na mnie patrzą i wszyscy się ze nie śmieją”). Chory z urojeniami prześladowczymi ma poczucie, że jest śledzony, podsłuchiwany i wyszydzany, a otaczające go osoby chcą go skrzywdzić, a nawet zabić. Pacjent z urojeniami odsłonięcia jest przekonany, że stał się ofiarą nacisków różnych osób/postaci lub rzeczy, które zabierają jego myśli i ujawniają je tak, że stają się znane i słyszalne dla innych osób/postaci lub konkretnie wybranej jednej osoby/postaci. Urojenia oddziaływania (wpływu) polegają na przekonaniu pacjenta, że jego myśli, uczucia, ciało i zachowanie ulegają wpływowi innych osób/postaci lub rzeczy. Halucynacje (omamy) to zaburzenie spostrzegania obejmujące zmysły wzroku, słuchu, smaku, węchu, dotyku, polegające na realistycznym odczuwaniu doznania zmysłowego, mimo że w otoczeniu nie ma bodźca/obiektu, który to doznanie mógł wywołać. Chory z halucynacjami słuchu słyszy różne głosy, dźwięki proste (np. stukanie, pukanie, szmery) lub złożone (np. różne słowa, zdania), które w rzeczywistości nie istnieją. Mogą to być głosy jednej lub kilku osób, męskie lub żeńskie, trudne do odróżnienia lub układające się w wyraźnie słyszane przez pacjenta słowa, zdania, monologi czy dialogi. Głosy komentują zachowanie chorego lub nakazują wykonywanie różnych czynności – zadań. Bardzo uważnej obserwacji wymaga pacjent, który słyszy głosy nakazujące mu popełnienie samobójstwa. W przypadku halucynacji wzrokowych chory widzi różne kształty, rzeczy, osoby/postacie, które nie istnieją w rzeczywistości. Tym halucynacjom mogą towarzyszyć halucynacje słuchowe. Halucynacje zarówno słuchowe, jak i wzrokowe chory może dodatkowo interpretować urojeniowo, co umacnia jego „fałszywe”, urojeniowe sądy i przekonania. Na przykład pacjent widzi nieistniejące osoby, słyszy, jak komentują jego postępowanie, wydają mu różne polecenia, jest przekonany, że „oni” go obserwują, podsłuchują, prześladują, chcą skrzywdzić, zniszczyć. Najczęściej towarzyszy temu lęk psychotyczny, który wynika z – przeżywanych przez pacjenta z poczuciem zagrożenia zdrowia i życia – bardzo nasilonych halucynacji i/lub urojeniowych interpretacji. Pseudohalucynacje występują wtedy, kiedy pacjent nie słyszy głosów z zewnątrz, ale wewnątrz swojej głowy lub też „słyszy”, że głosy te wydobywają się z jego ciała i może z nimi dyskutować czy rozmawiać. Pseudohalucynacje i omamy słuchowe należą do najczęstszych – obok urojeń – objawów schizofrenii. Objawy negatywne Objawy negatywne mogą się przejawiać wspomnianym już, stopniowym wycofywaniem się z dotychczasowych aktywności (np. zawodowych, szkolnych, hobby) i relacji międzyludzkich aż do całkowitej utraty zainteresowań i wycofania społecznego, a nawet unikania innych osób („On/ona w ogóle nie chce wychodzić z domu”, „Jak ktoś do nas przychodzi, to się zamyka w swoim pokoju i nie chce tam nikogo wpuścić, często nawet własnej rodziny”). Może temu towarzyszyć tzw. zobojętnienie uczuciowe („Wszystko mi jedno”, „Rób co chcesz”), czy też tzw. afekt blady („spłycone przeżywanie”, zmniejszenie wyrażania emocji lub nawet brak ich wyrażania) oraz upośledzenie zdolności do komunikacji z otoczeniem za pośrednictwem mimiki, gestów i postawy ciała. Inne objawy negatywne to: abulia (tj. „bezczynność” jako efekt braku zdolności czy ograniczonej zdolności do planowania i podejmowania działań o określonym, złożonym celu), anhedonia (zmniejszona zdolność lub brak zdolności do odczuwania przyjemności), aspontaniczność (spadek, utrata spontaniczności zachowań i uczuć), bierność, apatia, zubożenie wypowiedzi (wypowiadanie się pojedynczymi słowami o ubogiej treści, małe zróżnicowanie wypowiedzi), awolicja (brak własnej woli czy jej ograniczenie), spowolnienie ruchowe, mniejsza dbałość o siebie. Postępujące objawy negatywne mogą prowadzić do tzw. załamania linii życiowej, czyli zmiany dotychczasowych planów, zamierzeń, celów życiowych chorego. Dlatego bardzo istotne jest jak najwcześniejsze rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia tej grupy objawów schizofrenii. Zaburzenia poznawcze W przypadku schizofrenii najczęściej występują zaburzenia koncentracji i uwagi, różnego rodzaju zaburzenia pamięci i inteligencji. Chory z trudem skupia się na wykonywanych czynnościach, nie potrafi zaplanować i zorganizować na przykład dnia czy najbliższego tygodnia. Nie pamięta tego, co niedawno zrobił, przeczytał, usłyszał czy powiedział. Zaburzenia afektu Zaburzenia afektu (nastroju) wiążą się z przeżyciami psychotycznymi (np. urojeniami, halucynacjami) oraz objawami negatywnymi i trudnościami, które z nich wynikają (np. chorobowe wycofanie społeczne i utrata pozycji społecznej/zawodowej czy możliwości dalszego kształcenia). Objawom może towarzyszyć smutek, żal, zmniejszenie radości życia. Emocje te są zgodne, adekwatne do realnych sytuacji lub chorobowych przeżyć psychotycznych albo nieadekwatne, niezgodne z przeżywanymi przez chorego treściami i wydarzeniami (np. nadmierna wesołkowatość, śmiech w sytuacjach trudnych, niekorzystnych dla pacjenta, np. straty). Kolejny przykład zaburzeń nastroju u chorych na schizofrenię to tzw. depresja popsychotyczna (czy poschizofreniczna) – tj. epizod depresji, który rozwija się w trakcie złagodzenia objawów lub po ustąpieniu ostrych objawów psychozy. U cierpiących na tę chorobę dominują: smutek lub obojętność, zmniejszenie radości życia i aktywności życiowej, utrata zainteresowań. Konieczna jest wówczas szczególnie czujna obserwacja pacjenta pod kątem ewentualnych myśli i/lub tendencji samobójczych. Objawy dezorganizacji psychicznej Objawy dezorganizacji psychicznej obejmują proces myślenia (chory ma trudności w zrozumieniu tego, co się wokół niego dzieje, postępowania ludzi, ich wypowiedzi) czy też zachowania chorego (zachowanie dziwaczne, nieadekwatne do sytuacji, chaotyczne). Jak wspomniano, schizofrenia może przybierać postać: paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną i niezróżnicowaną. W schizofrenii paranoidalnej dominują objawy pozytywne (objawy wytwórcze) – urojenia i omamy. W schizofrenii hebefrenicznej (zdezorganizowanej) górują niedostosowanie i objawy dezorganizacji w zakresie myślenia, afektu oraz zachowania (zachowanie nieprzewidywalne, chaotyczne, infantylne, mowa rozkojarzona). W schizofrenii katatonicznej przeważają stany tzw. osłupienia lub pobudzenia katatonicznego. Chory zazwyczaj nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem, milczy, pozostaje w stanie „osłupienia katatonicznego” (skrajny bezruch, „zastyganie” w różnych pozycjach). Osłupienie katatoniczne może nagle przechodzić w stan bardzo silnego pobudzenia psychoruchowego – pacjent wykonuje ruchy chaotyczne, bez celu – po czym ponownie „zastyga” w osłupieniu. W schizofrenii prostej nie występują objawy pozytywne (wytwórcze); ta postać choroby zaczyna się powoli, a stopniowo narastające objawy negatywne są przyczyną załamania linii życiowej. W schizofrenii rezydualnej dominują tzw. przewlekłe objawy resztkowe (rezydualne) o w miarę stabilnym i niewielkim nasileniu, które utrzymują się przez dłuższy czas z wyraźną przewagą objawów negatywnych; w przeszłości u osób na nią cierpiących wystąpił co najmniej jeden epizod choroby z objawami wytwórczymi. Schizofrenię niezróżnicowaną cechuje brak przewagi jednych objawów nad innymi i ich zmienność. Taki obraz choroby nie pozwala rozpoznać u pacjenta żadnej z omawianych wcześniej postaci schizofrenii. Ryzyko samobójstwa Ocenia się, że ryzyko samobójstwa wśród chorych na schizofrenię wynosi średnio około 10%; jest większe u mężczyzn i u osób w młodym wieku. Zwiększa się także w przypadku częstych nawrotów choroby z przewagą objawów pozytywnych i przy utracie wiary w rezultaty leczenia. Większe ryzyko samobójstwa wiąże się również z występowaniem omówionej powyżej depresji poschizofrenicznej (zobacz: Samobójstwo). Dlaczego ja? Przyczyny schizofrenii są złożone i nie w pełni znane. Chorzy i ich bliscy często o nie pytają. W tak zwanym modelu biopsychospołecznym rozwoju schizofrenii uwzględniono czynniki biologiczne (w tym genetyczne), psychologiczne, społeczne i środowiskowe, które zgodnie z obecną wiedzą medyczną mogą wpływać na wystąpienie tej choroby i jej obraz kliniczny. Ryzyko zachorowania jest większe w rodzinach, w których u krewnych pierwszego stopnia (np. rodzice, rodzeństwo, dzieci) rozpoznano schizofrenię. Jednak w zależności od tego, który z członków najbliżej rodziny jest chory, ryzyko jest bardzo zróżnicowane. Na przykład w przypadku występowania schizofrenii u obojga rodziców ryzyko zachorowania dziecka sięga 46%, podobnie duże ryzyko dotyczy bliźniaków jednojajowych (48%). Natomiast w przypadku schizofrenii występującej tylko u jednego z rodziców lub u rodzeństwa niebliźniaczego ryzyko to wynosi odpowiednio: 6% i 9%. Jeżeli jeden z bliźniaków dwujajowych choruje na schizofrenię, to ryzyko jej rozwoju u drugiego sięga 17%. Ta „podatność” ( genetyczna) na chorobę nie musi jednak oznaczać, że ona wystąpi, a rozwój choroby zależy od współdziałania wielu różnych czynników. Jeśli ktoś z rodziny zachoruje na schizofrenię, nie wolno szukać „winnego za jej powstanie i rozwój”. Tu nie ma „winnych”. Schizofrenia nigdy nie jest efektem pojedynczego (a nawet kilku) błędu (np. w wychowywaniu dziecka), zdarzenia (choćby traumatycznego) czy choroby somatycznej itp. Jej geneza jest złożona; rozwija się w wyniku splotu wielu czynników genetycznych, biologicznych i psychologicznych, które wystąpiły w życiu danej osoby. Poza tym schizofrenia to tak duże cierpienie psychiczne zarówno dla pacjenta, jak i jego rodziny, że nie należy go powiększać, snując niepotrzebne i niezgodne z obecną wiedzą medyczną rozważania: „Co ja takiego zrobiłem/zrobiłam, że zachorowałem/zachorowałam, że on/ona zachorował/zachorowała”. W przypadku tej choroby szczególne znaczenie ma wzajemna pomoc i wsparcie poszczególnych członków rodziny. Kiedy zgłosić się do psychiatry? Na konsultację do psychiatry należy się zgłosić, gdy wystąpią jakiekolwiek objawy spośród opisanych powyżej lub inne niepokojące symptomy czy zachowania. Podczas konsultacji psychiatrycznej nie zawsze następuje rozpoznanie choroby czy zaburzenia psychicznego. Zazwyczaj ostre i gwałtownie się rozwijające objawy schizofrenii nie budzą wątpliwości, że od razu trzeba się zgłosić do lekarza, najlepiej do psychiatry. Objawy te, mimo że wyraźnie niepokojące dla najbliższych, nie zawsze skłaniają chorego do szukania pomocy. Niekiedy jest wręcz odwrotnie: zainteresowanie osób z otoczenia może budzić u chorego podejrzliwość, wrogość czy nawet czynny i agresywny opór. Jeśli objawy schizofrenii pojawiają się nagle, gwałtownie i są nasilone (zazwyczaj są to objawy wytwórcze), często chory wymaga hospitalizacji w szpitalu psychiatrycznym. Na tę ostatnią pacjent powinien wyrazić zgodę. Zgodnie z obowiązującą w Polsce Ustawą o Ochronie Zdrowia Psychicznego chory, którego dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża bezpośrednio swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, może być przyjęty do szpitala psychiatrycznego bez wymaganej zgody. Jeśli natomiast istnieją wątpliwości, czy dana osoba jest chora psychicznie, powinna być przyjęta do szpitala psychiatrycznego na „obserwację psychiatryczną”, jednak nie dłuższą niż 10 dni. Najczęściej gwałtowne i nasilone objawy psychotyczne nie pozostawiają żadnych wątpliwości diagnostycznych co do rozwijającego się procesu chorobowego, choć nie zawsze stwierdza się schizofrenię; mogą to być inne zaburzenia psychotyczne. W przypadku objawów o niewielkim nasileniu, rozwijających się stopniowo i powoli (dotyczy to zarówno objawów pozytywnych, jak i negatywnych) diagnozowanie i leczenie schizofrenii można prowadzić ambulatoryjnie. Zawsze jednak należy się zwrócić do lekarza psychiatry – nawet jeśli łagodne objawy nie zaburzają codziennego funkcjonowania, a jedynie budzą niepokój u danej osoby lub jej najbliższych. W przypadku wystąpienia myśli i/lub tendencji samobójczych należy bezwzględnie i jak najszybciej zwrócić się o pomoc do lekarza (najlepiej do lekarza psychiatry). Szczególnie niepokojące są myśli samobójcze z towarzyszącymi urojeniami prześladowczymi, a także halucynacjami słuchowymi. „Głosy” komentują wówczas postępowanie pacjenta i „nakazują mu” popełnienie samobójstwa. Pacjenta z rozpoznaną schizofrenią bez wskazań do hospitalizacji, który z powodu nasilających się objawów chorobowych nie może systematycznie uczestniczyć w leczeniu ambulatoryjnym (np. w poradni zdrowia psychicznego), można objąć leczeniem w ramach tzw. zespołu leczenia środowiskowego (ZLŚ) w domu chorego. Jak lekarz rozpoznaje schizofrenię? Objawy psychotyczne nie zawsze wskazują na schizofrenię. Lekarz może podejrzewać wystąpienie na przykład „ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych”. Dopiero po pewnym czasie, po uwzględnieniu obrazu klinicznego, przebiegu leczenia i obserwacji klinicznej pacjenta, można rozpoznać albo schizofrenię, albo inne zaburzenia psychiczne. Lekarz psychiatra rozpoznaje schizofrenię na podstawie osobistego badania psychiatrycznego pacjenta, opartego przede wszystkim na obserwacji i rozmowie z chorym (wskazana jest też rozmowa z jego rodziną) oraz na wywiadzie dotyczącym jego dotychczasowego funkcjonowania, niepokojących objawów czy zaburzeń psychicznych w rodzinie. Nie ma badań laboratoryjnych potwierdzających lub wykluczających schizofrenię. Jednak wykonanie badań (z neuroobrazowymi włącznie) jest konieczne w celu oceny stanu ogólnego pacjenta, wykluczenia innych chorób imitujących schizofrenię, a także gdy rozpoznanie jest wątpliwe. Lekarz psychiatra zwraca ponadto uwagę na ewentualnie współwystępujące inne choroby, zaburzenia psychiczne, uzależnienie od nikotyny (bardzo częste w przypadku schizofrenii), nadużywanie alkoholu, substancji psychoaktywnych (np. amfetaminy, marihuany) czy leków uspokajających lub nasennych. Częste jest również współwystępowanie schizofrenii i różnych chorób somatycznych, które niekorzystnie wpływają na stan psychiczny, rokowanie i przebieg leczenia (np. choroby układu krążenia, nadwaga, zwiększone stężenie cholesterolu, cukrzyca). W diagnostyce schizofrenii mogą być stosowane różne kwestionariusze oceny występowania i stopnia nasilenia objawów psychotycznych. Jednak na podstawie ich wyników, bez osobistego badania i obserwacji pacjenta, nie można rozpoznać schizofrenii. Mogą one natomiast ułatwić ocenę postępów leczenia i stopnia poprawy stanu zdrowia pacjenta. Jakie są sposoby leczenia schizofrenii? Terapia chorych na schizofrenię obejmuje leczenie zaostrzeń choroby oraz zapobieganie nawrotom i zaostrzeniom. Leczenie ma charakter kompleksowy i może obejmować: farmakoterapię, psychoedukację, psychoterapię, terapię zajęciową i inne formy terapii (rzadko elektrowstrząsy). Podstawowa metoda leczenia to farmakoterapia. Stosuje się leki przeciwpsychotyczne (dawniej zwane neuroleptykami). W leczeniu chorego na schizofrenię często istotne znaczenie ma współpraca lekarza nie tylko z samym pacjentem, ale także z jego rodziną. Terapia zazwyczaj trwa całe życie. W przypadku ostrych epizodów psychotycznych czy gwałtownych nasilonych zaostrzeń choroby pacjent powinien być hospitalizowany w szpitalu psychiatrycznym. Znaczna grupa osób cierpiących na schizofrenię jest leczona ambulatoryjnie (lub w ramach zespołów leczenia środowiskowego) i rzadko wymaga pobytu w szpitalu, a niekiedy w ogóle nie musi być hospitalizowana. Leczenie można też odbywać planowo w szpitalnych oddziałach dziennych lub oddziałach stacjonarnych rehabilitacji psychiatrycznej. Podczas takiego leczenia, którego formę ustalają wspólnie lekarz i pacjent, szczególny nacisk kładzie się na różne rodzaje terapii zajęciowej, odpowiednią psychoterapię i psychoedukację. Nagłej hospitalizacji psychiatrycznej częściej wymagają pacjenci, którzy leczą się niesystematycznie, odstawiają leki, kiedy uważają, że już czują się dobrze, lub samodzielnie, bez uzgodnienia z lekarzem zmieniają dawki leków i sposób ich przyjmowania. Psychoedukacja w przypadku schizofrenii polega na przekazywaniu pacjentowi i/lub jego rodzinie informacji na temat rozwoju, przebiegu i objawów tej choroby oraz objawów sugerujących jej nawrót czy zaostrzenie, a także na temat możliwych rozwiązań i sposobów radzenia sobie z trudnościami wynikającymi z choroby. Psychoedukacja może być kierowana tylko do pacjenta, albo też łącznie do pacjenta i jego rodziny lub też tylko do rodziny pacjenta. Organizuje się także grupy wielorodzinne. Takie „szkolenie” odbywa się w trakcie wizyt lekarskich lub jest częścią pracy terapeutycznej w różnych instytucjach profesjonalnie zajmujących się leczeniem chorych na schizofrenię, np. na oddziałach rehabilitacyjnych czy w ramach pomocy organizowanej przez zespoły leczenia środowiskowego. Forma psychoterapii osoby chorującej na schizofrenię zależy od objawów chorobowych, ich nasilenia, a także systematycznego w niej uczestnictwa. Zaleca się przede wszystkim psychoterapię wspierającą, poznawczo-behawioralną oraz treningi funkcjonowania poznawczego. Jak już wspomniano, schizofrenia często dotyka osoby młode, które pozostają jeszcze pod opieką rodziców. Zaleca się wtedy zwykle terapię rodzinną, do której zaprasza się zazwyczaj wszystkich członków rodziny mieszkających razem z pacjentem. Uczą się oni, jak sobie radzić z trudnościami wynikającymi z choroby, a także jak identyfikować i modyfikować takie zachowania czy emocje, które mogą utrudniać powrót pacjenta do zdrowia i zwiększać ryzyko nawrotu choroby. Leczenie farmakologiczne (farmakoterapia) schizofrenii polega przede wszystkim na stosowaniu tzw. leków przeciwpsychotycznych. Wyróżnia się leki przeciwpsychotyczne klasyczne (typowe; leki pierwszej generacji) i atypowe (leki drugiej generacji), które różnią się pomiędzy sobą potencjałem wywoływania tzw. objawów pozapiramidowych (zazwyczaj potencjał ten jest mniejszy w przypadku leków przeciwpsychotycznych atypowych) oraz wpływem na objawy negatywne i afektywne schizofrenii (korzystniejszy w przypadku leków atypowych). W ściśle uzasadnionych przypadkach, np. skrajnie nasilonych epizodów schizofrenii z myślami i tendencjami samobójczymi, objawów katatonicznych, lekooporności czy u kobiet w ciąży, można rozważyć leczenie elektrowstrząsami. Objawy pozapiramidowe należą do najczęstszych objawów niepożądanych w trakcie stosowania klasycznych leków przeciwpsychotycznych. Należą do nich: akatyzja, dystonie, parkinsonizm i dyskinezy. Akatyzja to niepokój ruchowy – chory nie może spokojnie stać, leżeć czy siedzieć w miejscu bez poruszania kończynami dolnymi, „dreptania w miejscu”, wstawania, bezcelowego, nadmiernego chodzenia. Dystonie występują pod postacią mimowolnych (niezależnych od woli człowieka) skurczów różnych grup mięśniowych – mięśni karku, oczu, twarzy (np. sztywność żuchwy), jamy ustnej (np. sztywność języka) czy kończyn. W parkinsonizmie polekowym występują sztywność różnych grup mięśniowych, chód drobnymi krokami, drżenia różnych części ciała, zmiana charakteru pisma (np. pisanie znacznie mniejszych liter), nadmierne ślinienie się, potliwość, niewyraźna mowa, maskowatość twarzy i upośledzenie mimiki. Dyskinezy późne to mimowolne, zazwyczaj rytmiczne ruchy, obejmujące najczęściej mięśnie mimiczne twarzy (ruchy języka, usta, cmokanie, zgrzytanie zębami), a także mięśnie szyi, tułowia i kończyn. Polekowe objawy pozapiramidowe bardzo często stanowią przyczynę odmowy leczenia przez pacjenta i/lub jego rodzinę. Niezwykle istotna jest więc dobra współpraca lekarz–pacjent, umożliwiająca rozmowę i psychoedukację pacjenta i jego rodziny. Powinni oni jak najwięcej wiedzieć na temat tych objawów, przyczyn ich występowania, możliwości zapobiegania ich pojawieniu się i leczenia (najczęściej farmakologicznego) objawów, które już wystąpiły. Niektóre leki przeciwpsychotyczne mogą upośledzać metabolizm glukozy i cholesterolu oraz powodować zwiększenie apetytu. W trakcie leczenia są więc niezbędne badania laboratoryjne (np. kontrola stężenia glukozy we krwi na czczo czy stężenia cholesterolu), a także kontrola masy ciała – obwodu talii oraz tzw. wskaźnika masy ciała (body mass index – BMI; masa ciała w kg podzielona przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu: kg/m2). Ponadto systematycznie oznacza się morfologię i aktywność enzymów wątrobowych, niekiedy wykonuje się kontrolne badanie EKG. Należy podkreślić, że skuteczne leczenie schizofrenii w większości przypadków nie musi się wiązać z występowaniem uciążliwych działań niepożądanych, a komfort pacjenta jest jednym z istotnych czynników decydujących o doborze leku. W leczeniu chorych na schizofrenię zwraca się także szczególną uwagę na ewentualne współwystępowanie innych zaburzeń psychicznych, przede wszystkim uzależnienia od alkoholu i substancji psychoaktywnych. Jak już wspomniano, schizofrenia często współwystępuje z różnymi chorobami somatycznymi, które niekorzystnie wpływają na stan psychiczny pacjenta. Stan zdrowia somatycznego i ewentualne równoległe leczenie schizofrenii i współwystępujących chorób somatycznych u lekarza rodzinnego i/lub specjalistów z innych dziedzin medycyny ma bardzo duże znaczenie. Konieczna jest systematyczna kontrola zdrowia u lekarza rodzinnego. Występujące u pacjenta niektóre zaburzenia somatyczne oraz nadwaga czy otyłość decydują często o doborze leku przeciwpsychotycznego. Lekarz psychiatra w zależności od obrazu klinicznego schizofrenii, jej przebiegu, współwystępowania innych zaburzeń somatycznych i psychicznych podejmuje decyzję o leczeniu jednym (monoterapia) lub dwoma/kilkoma lekami z tych samych lub różnych grup farmakologicznych (politerapia, terapia skojarzona). Bardzo ważna w leczeniu schizofrenii jest także modyfikacja trybu życia pacjenta: aktywność fizyczna, prawidłowy sposób odżywiania się oraz odpowiednia ilość snu. Terapia zajęciowa i różne formy terapii dla pacjentów chorujących na schizofrenię mają na celu umożliwienie optymalnego społecznego funkcjonowania pacjenta. Chory się uczy, jak sobie radzić z trudnościami wynikającymi z choroby, w tym ze stygmatyzacją społeczną, i na czym polega tzw. sieć wsparcia społecznego. Wsparcia społecznego udzielają nie tylko najbliższe osoby z otoczenia pacjenta (rodzina, przyjaciele, znajomi), lecz grupy osób, organizacje lub instytucje stanowiące społeczno-socjalne opacie dla konkretnego pacjenta. Można wymienić interwencje socjalno-opiekuńcze w ramach Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, pomoc w zakresie Ośrodków Interwencji Kryzysowych, grupy samopomocy, instytucje i fundacje związane np. z aktywizacją zawodową pacjenta oraz programy społeczne lokalne, ogólnopolskie i międzynarodowe (np. „Schizofrenia – otwórzcie drzwi”). Informacje dla pacjenta, który rozpoczął leczenie farmakologiczne schizofrenii Ważne jest systematyczne przyjmowanie leków, zgodnie z zaleceniami lekarza psychiatry. Leczenie jest długotrwałe, trwa najczęściej do końca życia. Niezwykle istotna jest dobra współpraca pomiędzy lekarzem psychiatrą a pacjentem, najczęściej z udziałem rodziny chorego. Obejmuje ona edukację dotyczącą choroby, ustalenia co do sposobu postępowania leczniczego w poszczególnych fazach choroby, a przede wszystkim co do sposobu przyjmowania poszczególnych leków: częstości (raz dziennie, kilka razy dziennie czy raz na tydzień, przez miesiąc w formie iniekcji), formy leku (tabletki, iniekcje, opłatki; leki do połykania czy leki rozpuszczalne w jamie ustnej), rodzaju poszczególnych leków (w zależności np. od objawów współwystępujących istotnych dla pacjenta, np. zaburzeń snu, łaknienia, otyłości, stopnia aktywizacji, nastroju) oraz towarzyszących działań niepożądanych. Objawy niepożądane związane z terapią lekami przeciwpsychotycznymi są różnorodne, zmienne, zależą od rodzaju stosowanego leku, dawki i czasu jego przyjmowania, leków stosowanych dodatkowo czy psychicznych i somatycznych zaburzeń/chorób towarzyszących. Należą do nich przedstawione powyżej objawy pozapiramidowe, nadmierne uspokojenie, senność lub nadmierne pobudzenie, napięcie wewnętrzne, nadmierne ślinienie lub suchość ust, biegunki lub zaparcia, nudności, zawroty głowy, zwiększenie masy ciała. Objawy niepożądane występujące w trakcie farmakoterapii są bardzo zróżnicowane i zmienne. O możliwości wystąpienia poszczególnych z nich u konkretnego pacjenta lekarz psychiatra informuje w trakcie włączania leków oraz w trakcie dalszego leczenia. Lekarz proponuje też pacjentowi różne sposoby radzenia sobie z tymi objawami (nie tylko farmakologiczne). Warto obserwować zmiany samopoczucia po wdrożeniu leków i opisywać lekarzowi zarówno oznaki poprawy, jak i wszelkie niepokojące objawy. Dzięki tym informacjom lekarz w porozumieniu z pacjentem może lepiej dobrać rodzaj i dawki leków, a także włączać odpowiednie postępowanie w celu opanowania lub zredukowania nasilenia działań niepożądanych farmakoterapii. Nierzadko i w tym przypadku przydatne jest zaangażowanie rodziny pacjenta. Leki przeciwpsychotyczne nie uzależniają, więc pod tym względem są bezpieczne w leczeniu długoterminowym. Mają one również odmienne profile działania i różne działania niepożądane – to sprawia, że można dążyć do optymalnego dopasowania leku dla każdego chorego. Brak powodzenia terapii jednym lekiem nie jest powodem do całkowitego zaprzestania leczenia, ale do poszukiwania lepszych rozwiązań w zakresie farmakoterapii. W przypadku schizofrenii zazwyczaj nie zaleca się przerywania terapii lekami przeciwpsychotycznymi. Należy je przyjmować również w okresach remisji – jest to postępowanie profilaktyczne, wpływające na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nawrotu. W przypadku konieczności zmiany leczenia o sposobie zamiany leków informuje lekarz psychiatra. Zazwyczaj taka zamiana odbywa się na tzw. zakładkę: stopniowemu włączaniu nowego leku towarzyszy stopniowe odstawianie leku dotychczasowego. Schizofrenia jest chorobą przewlekłą. Warto, aby terapię pacjenta prowadził jeden lekarz psychiatra, który zna przebieg jego choroby, reakcje pozytywne i niekorzystne na stosowane dotychczas leczenie, objawy sugerujące rozpoczynające się zaostrzenie czy nawrót choroby. Jak podkreślano, w leczeniu pacjenta chorującego na schizofrenię bardzo ważna jest okresowa systematyczna kontrola ogólnego stanu zdrowia u lekarza rodzinnego albo leczenie współwystępujących chorób somatycznych u lekarzy odpowiednich specjalności. Niezmiernie istotna jest rezygnacja z alkoholu i innych używek. Zaburzają one nie tylko działanie poszczególnych leków, ale także wpływają na zaostrzenie choroby lub sprzyjają jej nawrotowi w przypadku utrzymującej się remisji. Ważny jest także właściwy styl życia pacjenta: odpowiednia ilość snu, sposób odżywiania się, aktywność fizyczna. Istotne znaczenie ma aktywność w ciągu dnia: unikanie długiego przebywania w łóżku, „podsypiania” (ewentualnie poza krótką kilku-, maksymalnie kilkunastominutową drzemką), dbałość o czas i formę odpoczynku. Istotny jest uregulowany czas snu, unikanie „nieprzespanych nocy” i odpowiednie planowanie różnych czynności, które można wykonać w ciągu dnia. Należy także zwrócić uwagę na umiarkowaną aktywność fizyczną oraz odpowiedni sposób odżywiania się (częstsze posiłki: np. 3 główne: śniadanie, obiad, kolacja i 2 dodatkowe pomiędzy nimi [ale o tych samych porach], bez „podjadania”). Przy pojawiającej się lub utrzymującej się nadwadze lub otyłości wskazana jest odpowiednia dieta. Zapamiętaj! Schizofrenia jest chorobą przewlekłą, którą można i należy leczyć w celu uzyskania remisji pełnej lub remisji funkcjonalnej, tj. powrotu do normalnego życia. Schizofrenię powinien zdiagnozować i leczyć lekarz psychiatra. Terapia schizofrenii powinna być kompleksowa, ale podstawową rolę odgrywa leczenie farmakologiczne. Systematyczne leczenie, w zależności od obrazu klinicznego i przebiegu schizofrenii, może przynieść długotrwałe remisje. Leczenie farmakologiczne należy kontynuować także w okresie remisji w ramach profilaktyki nawrotów choroby. Ważna jest dobra współpraca pacjenta i jego rodziny z lekarzem psychiatrą (i innymi terapeutami) prowadzącym leczenie oraz psychoedukacja zarówno pacjenta, jak i jego rodziny, obejmująca informację na temat choroby i umiejętności radzenia sobie z jej objawami i towarzyszącymi jej trudnościami. Bardzo istotne znaczenie ma odpowiednie wsparcie rodzinne i środowiskowe pacjenta (zob. Schizofrenia – informacje dla rodzin pacjentów). Im bardziej spektakularny przebieg choroby z jednej strony, a bardziej tajemnicze tło z drugiej - tym większe zainteresowanie publiki wzbudza. Schizofrenia wpisuje się w ten schemat wręcz idealnie. Niestety, popularność w tekstach i filmach nie przekłada się na wiarygodność przekazu. Im bardziej spektakularny przebieg choroby z jednej strony, a bardziej tajemnicze tło z drugiej - tym większe zainteresowanie publiki wzbudza. Schizofrenia wpisuje się w ten schemat wręcz idealnie. Niestety, popularność w tekstach i filmach nie przekłada się na wiarygodność przekazu. Choroby i zaburzenia psychiczne od lat stanowią inspirujący temat dla twórców kultury. Jakiemukolwiek medium by się nie przyjrzeć - zarówno pacjenci, jak i instytucje niosące im pomoc często stają się osią, wokół której kręci się fabuła lub przynajmniej stanowią element „ubarwiający” poszczególne epizody. Dotyczy to nie tylko tak popularnych dziedzin, jak film czy książka, ale również świata komiksu, muzyki czy gier komputerowych. Zainteresowanie tą dziedziną jest zrozumiałe; ludzi zawsze fascynowały tajniki działania umysłu, pojęcie normy, a także wszystko, co by od niej odbiegało. Równocześnie nie ma drugiej dziedziny medycyny, w której dobrostan chorego tak bardzo zależałby od stosunku doń otoczenia społecznego – a to jest w dużej mierze kształtowane zarówno przez media, jak i popkulturę. Osobowość nieuporządkowana W kwietniu 2004 roku rozpoczęła swoje funkcjonowanie strona internetowa Tv Tropes – tworzony przez użytkowników katalog najczęściej pojawiających się w różnych mediach archetypów i toposów. Jeden z „tropów” nosi nazwę „Hollywood Psych” i zbiera przykłady uproszczonych na potrzeby twórczości, zniekształconych bądź wręcz z gruntu fałszywych pojęć związanych z psychologią i psychiatrią. Znaleźć można tam również utwory zawierające motywy związane ze schizofrenią bezpośrednio („Funny Schizophrenia”, „The Schizophrenia Conspiracy”) lub pobocznie (np. „Insane Equals Violent” czy „Split Personality”). Lista przykładów jest bardzo długa, co tylko dowodzi popularności tej tematyki. WARTO PRZECZYTAĆ W 2012 roku opublikowano badanie „Portrayals of Schizophrenia by Entertainment Media: A Content Analysis of Contemporary Movies”, w którym porównano sposób przedstawienia osób chorych na schizofrenię w 41 anglojęzycznych filmach powstałych między 1990 a 2010 rokiem. Analizowano sposób prezentacji objawów, stosowane metody leczenia, przyczyny choroby, pochodzenie społeczne bohaterów oraz towarzyszące im stereotypy. Okazało się, że większość historii była znacznie uproszczona, zawierała wiele przekłamań i utwierdzała szkodliwe przekonania panujące w społeczeństwie. Pierwszy z popularnych mitów wyrasta wręcz z samej nazwy choroby. Kiedy w 1911 r. Eugene Bleuler w swojej pracy „Dementia praecox oder Gruppe der Schizophrenien” po raz pierwszy użył słowa „schizofrenia”, które miało zastąpić kreaplinowskie określenie „dementia praecos” (otępienie wczesne), nie mógł przewidzieć, że przez wielu będzie ono błędnie interpretowane. Dosłownie rozumiana nazwa oznaczała „rozszczepienie umysłu („schizis phren”) i odnosiła się do rozpadu procesów psychicznych, które Bleuer uważał za typowe dla tej grupy psychoz. Podczas gdy w przypadku zdrowej osoby jej emocje, myśli i postępowanie składają się w całość i są osadzone w rzeczywistości, w przypadku osoby chorej tracą spójność i rozbiegają się chaotycznie we wszystkich kierunkach, a ich ponowne zebranie staje się bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe – zupełnie jakby ktoś chciał ułożyć obrazek z niepasujących do siebie puzzli. Osobowość jest więc jedna, ale nieuporządkowana, rozszczepiona. Jednak większość osób zapytana, na czym polega schizofrenia, odpowie: na tym, że człowiek ma dwie osobowości. Z takim potocznym rozumieniem terminu można się spotkać nie tylko podczas prywatnych, niezobowiązujących rozmów osób niezwiązanych z medycyną, czy w przypadkowych komentarzach w internecie, ale również w serwisach informacyjnych, wykładach popularnonaukowych lub nawet artykułach naukowych. Nic więc dziwnego, że tym tropem podążają pisarze i scenarzyści. Najjaskrawszym przykładem ostatnich lat jest film „Ja, Irena i ja” z Jimem Carreyem w roli głównej - historia policjanta, który musi konkurować o względy kobiety ze swoim alter ego, a który powszechnie jest uważany za chorego na schizofrenię. Podobne nieporozumienie dotyczy również bohatera serialu „Mój śmiertelny wróg” (granego przez Christiana Slatera), Dwóch-Twarzy (jednego z przeciwników Batmana w niektórych interpretacjach), Normana Batesa z „Psychozy” Hitchcocka, Niny – baletnicy z „Czarnego Łabędzia” Darrena Arronfonsky’ego czy Narratora z „Podziemnego kręgu” – zarówno powieści Chucka Palahniuka, jak i filmu Davida Finchera (chociaż, gwoli ścisłości - ostatnie dwa przykłady są dyskusyjne i dość niejednoznaczne diagnostycznie). WARTO PRZECZYTAĆ Dolegliwościom, na które cierpią wspomniane postacie, najbliżej do osobowości mnogiej, czyli dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości – kontrowersyjnego rozpoznania, którego istnienie jest kwestionowane przez niektórych psychiatrów. Miałoby się objawiać ujawnieniem się u człowieka większej ilości osobowości, które mogłyby różnić się miedzy sobą danymi osobowymi, charakterem, upodobaniami, a nawet tożsamością płciową czy orientacją seksualną. Najsłynniejszym przykładem osadzonym w popkulturze jest oczywiście nowela „Doktor Jekyll i pan Hyde” Roberta Louisa Stevensona, a z bardziej współczesnych dzieł - Gollum z „Władcy Pierścieni”, Banda Czworga ze „Ślepowidzenia” Petera Wattsa, Agnes Nitt/Perdita X. Dream ze „Świata Dysku” Terry’ego Pratchetta czy Bruce Banner z serii komiksowej „Niesamowity Hulk”. Osobowość wieloraka klasyfikowana jest obecnie w grupie tzw. zaburzeń dysocjacyjnych, nie mających nic wspólnego z psychozami, do których należy schizofrenia. Rację zatem miał Neil R. Carlson, kiedy napisał: „schizophrenia is probably the most misused psychological term in existence”. Powiązanie ze zbrodnią W przytoczonym już badaniu wykazano, że większość filmowych bohaterów prezentowała agresywne zachowania, a jedna trzecia skłaniała się wręcz ku morderstwom. Jest to wyrazem pokutującego w społeczeństwie przekonania, że chorzy psychicznie często są sprawcami zbrodni. Do jego utrwalenia walnie przyczyniają się media, które często nagłaśniają podobne przestępstwa, wiedząc, że przyciągnie to uwagę opinii publicznej i zwiększy oglądalność, tym samym tworząc złudzenie prawdziwości tej tezy. Ponadto postawienie w centrum intrygi osoby chorej ma dla twórcy liczne korzyści z punktu widzenia prowadzenia fabuły i budowania postaci, pozwala „uwiarygodnić” nawet najbardziej bzdurną motywację i zmniejszać prawdopodobieństwo, że czytelnik się zorientuje (chociaż oczywiście podobne motywy pojawiają się również w obiektywnie dobrych filmach i książkach). Wspomniana wyżej komedia „Ja, Irena i ja” w momencie premiery wywołała falę protestów w Stanach Zjednoczonych, Australii i Kanadzie (zwłaszcza, że w tym ostatnim kraju odnotowano w tamtym czasie serię ataków na bezdomne osoby ze schizofrenią) - zarówno ze strony psychiatrów, jak i samych pacjentów. Krytykowano z jednej strony przedstawianie chorych jako osób niebezpiecznych, a z drugiej wyśmiewanie i bagatelizowanie ich problemów. Obrońcy filmu odpierali zarzuty jako wynikające z nadmiaru „politycznej poprawności”, jednak nie ulega wątpliwości, że wiele osób uznało go za krzywdzący. Motyw powiązania ze zbrodnią można znaleźć w kryminałach Agaty Christie ("Rendez-vous ze śmiercią"), Camilli Läckberg („Syrenka”) czy filmach takich, jak „Lśnienie” Stanleya Kubricka z Jackiem Nicolsonem (na podstawie powieści Stephena Kinga), „Wstręt” Romana Polańskiego, „Sekretne okno” Davida Koeppa z Johnnym Deppem, „Legenda” Briana Helgelanda z Tomem Hardy’m w podwójnej roli braci Kray, „Głosy” Marjane Satrapi z Ryanem Reynoldsem czy „Czarny łabędź”. Tymczasem okazuje się, że osoby chore popełniają tylko 3-5% brutalnych przestępstw (Monahan, 1996; Walsh, Buchanan, & Fahy, 2001). Wręcz przeciwnie za to – ze względu na specyfikę swoich zaburzeń i negatywny obraz w społeczeństwie – częściej same padają ofiarami zbrodni i trudniej jest im szukać pomocy. WARTO PRZECZYTAĆ W popkulturze istnieje jeszcze odwrotny sposób przedstawiania zaburzeń psychicznych: humorystycznie i z przymrużeniem oka. W zależności od umiejętności i intencji twórcy, motyw może być rozegrany dwojako. Taktowne poczucie humoru i dystans mogą wzbudzać sympatię odbiorcy, pomóc mu w oswojeniu się z problemem, a dla osoby chorej stanowić punkt odniesienia i obiekt identyfikacji. Jeśli jednak zabraknie wyczucia, próba będzie skazana na porażkę i skończy się ośmieszeniem. Dzieje się tak zwłaszcza, jeśli funkcja fabularna bohatera sprowadza się jedynie do bycia źródłem wątpliwej jakości żartów. Dalsze zniekształcenia, choć nieco mniejszego kalibru, pojawiają się przy opisywaniu samego przebiegu choroby. Objawy schizofrenii można najogólniej podzielić na dwie grupy – pozytywne i negatywne. Do tej pierwszej należą te elementy, które dla wielu laików są sednem zaburzenia – omamy i urojenia. Ze względu na swoją barwność i spektakularność są najłatwiejsze do przedstawienia – zwłaszcza w filmach (czego przykładem jest chociażby „Piękny umysł” z rozbudowanym wątkiem halucynacji i urojeń ksobno-prześladowczych). Objawy negatywne – np. spłycenie afektu, rozkojarzenie toku myślenia, autyzm – chociaż bardziej charakterystyczne, nie są aż tak często pokazywane w mediach wizualnych. Znacznie łatwiejsze jest to w literaturze (np. „Tonąca dziewczyna” Caitlin Kiernan – powieść stylizowana na historię spisywaną przez chorą artystkę, która w ten sposób próbuje uporządkować wydarzenia ze swojego życia), chociaż też nie jest to wykorzystywane zbyt często - prawdopodobnie ze względu na powierzchowną wiedzę autorów. Kolejnym istotnym elementem są stereotypy dotyczące genezy choroby, jak i samego procesu leczenia. Częstym motywem jest uzasadnianie rozwoju schizofrenii traumatycznym wydarzeniem z przeszłości („K-PAX” Iaina Softleya z Kevinem Spacey w roli pacjenta twierdzącego, że jest przybyszem z kosmosu), a zwłaszcza w dzieciństwie (chociaż nie jest to powiedziane wprost, Carol ze „Wstrętu” Polańskiego mogła być molestowana seksualnie w dzieciństwie, a bohaterka „Życie to nie bajka” Joanne Greenberg ucieka w świat wyobraźni przed traumą spowodowaną operacją w dzieciństwie – inną kwestią jest, że część specjalistów kwestionuje, czy opisywana w tej powieści choroba na pewno jest schizofrenią, a nie np. depresją z objawami psychotycznymi). Obecnie wiadomo, że chociaż urazy psychiczne mogą sprzyjać wystąpieniu choroby u osób predysponowanych, nie są jej bezpośrednią przyczyną. WARTO PRZECZYTAĆ Większość utworów pomija proces leczenia. Te jednak, które tę kwestię poruszają, wydają się mało przychylnie nastawione do farmakologii i konwencjonalnej medycyny reprezentowanej przez lekarzy psychiatrów, powątpiewając w skuteczność i uważając za niepotrzebną ingerencję w umysł, który pozostawiony sam sobie może za pomocą siły woli powrócić do zdrowia. Chociaż wizja ta wydaje się kusząca i wpisuje się w prąd romantyzowania chorób psychicznych, niestety nie ma potwierdzenia w rzeczywistości, gdzie farmakologia często okazuje się niezbędna w zapobieganiu nawrotom (o czym przekonała się np. bohaterka „Tonącej dziewczyny”, która odstawienie leków przypłaciła nawrotem psychozy i niemal samobójstwem). W trosce o społeczną świadomość W 2001 roku na ekrany kin wszedł wyreżyserowany przez Rona Howarda film „Piękny umysł” (na podstawie powieści Sylvi Nasar) z Russelem Crowe’m w roli zmarłego już noblisty w dziedzinie ekonomii, Johna Nasha. Wpływowy i obsypany nagrodami stanowił przełom pokazując, że ze schizofrenią da się żyć. Szczęśliwie wydaje się, że trend stygmatyzowania osób chorych w popkulturze wydaje się odwracać na rzecz bardziej humanitarnego przedstawiania postaci. Ponadto okazuje się, że idzie to w parze ze świadomością społeczną – ludzie, którzy zetknęli się z rzeczywistymi faktami podważającymi mit, rzadziej wierzą np. w rzekomą większą agresję. Jest to zjawisko korzystne, pokazujące, że wszelkie akcje edukacyjne, przybliżające prawdziwe problemy pacjentów mają sens. Oznacza to jednak, że na przedstawicielach mediów i świata kultury ciąży wielka odpowiedzialność za przekazywane treści, które podane w nieodpowiedni sposób będą przyczyniać się do dalszej stygmatyzacji chorych. Lek. Alicja Kosmalska, Państwowy Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku Wystawa Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego to pierwsza w Muzeum Architektury we Wrocławiu prezentacja tak zwanej sztuki psychopatologicznej. Pokazywane na wystawie rysunki i obrazy pochodzą z kolekcji dr. Andrzeja Janickiego, wieloletniego dyrektora Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Stroniu Śląskim, który dużo wysiłku poświęcił badaniom nad sztuką osób chorych psychicznie. Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Dr Janicki starał się o stworzenie odpowiednich warunków dla rozwoju twórczości osób chorych na schizofrenię, a także kolekcjonował, analizował i udostępniał ich prace. Pacjenci szpitala przejawiający chęć tworzenia mogli korzystać z pracowni plastycznych ( rysunku, malarstwa, ceramiki, gobelinu, metaloplastyki), które były prowadzone przez specjalnie zatrudnionych profesjonalistów, i mogli prezentować swoje dzieła szerszej publiczności na wystawach organizowanych w różnych polskich miastach. Elementem terapii było także zachęcanie chorych do twórczości muzycznej oraz literackiej. Na potrzeby wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu dr Janicki wybrał ponad sto prac, które uznał za najbardziej interesujące przede wszystkim od strony artystycznej. Każdej z nich towarzyszy opis zawierający informacje o przebiegu choroby jej autora, ze szczególnym uwzględnieniem okresu twórczego. W przeważającej większości prace te zostały zrealizowane na małych formatach papieru, tektury lub brystolu przy użyciu ołówka, akwareli, tuszu i kredek. Żaden z autorów nie został wymieniony z nazwiska. Zachowanie anonimowości pacjentów to zarówno przejaw szacunku wobec nich, jak i dopełnienie obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Jak pisze w tekście otwierającym katalog wystawy dr Andrzej Janicki, twórczość chorych psychicznie zaczęła budzić zainteresowanie już ponad sto lat temu. Z czasem dostrzeżono i doceniono w niej szczerość i bezpośredniość wypowiedzi, bezinteresowność tworzenia, nieczerpanie wzorów od innych, nieuleganie wpływom mód, kierunków i stylów sztuki, a także nieliczenie się z opinią odbiorców. Wypowiadanie się przez rysunek, malarstwo czy inne techniki plastyczne dotyczy tylko niektórych chorych, głównie osób cierpiących na schizofrenię w ostrym i przewlekłym okresie tej choroby. Stanowią oni około dwóch procent osób leczonych psychiatrycznie, a ich twórczość różni się od twórczości osób zdrowych głównie podłożem motywacyjnym. Czynnikiem wyzwalającym są w tym wypadku zaburzenia psychiczne, które często powodują zmienione widzenie świata, łączące się z utratą poczucia rzeczywistości, brakiem rozumienia otoczenia i możliwości porozumiewania się z nim oraz z odczuwaniem silnego lęku. Odmienna jest także struktura procesu twórczego. Podejmowanie plastycznych form ekspresji wynika z potrzeby wewnętrznej i przyjmuje charakter działań symbolicznych, które uwalniają od lęku i zmniejszają napięcie psychiczne. Taki sposób wyrażania siebie pomaga lepiej zrozumieć własne przeżycia i zapanować nad nimi, a niekiedy także znaleźć w stosunku do nich odpowiedni dystans obronny. Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) Alicja Klimczak-Dobrzaniecka podkreśla w tekście zawartym w katalogu wystawy, że w twórczości osób chorych na schizofrenię pewne zjawiska występują tak często, że można je traktować jako cechy charakterystyczne, niekiedy definiowane nawet jako tak zwany styl schizofreniczny. W pracach chorych wyraźniejsze niż zaburzenia treści są zwykle zaburzenia formy, takie jak sztywna i monotonna kreska rysunku, zniekształcenia i dysproporcje kształtów, czy niespójność kompozycji. Używana przez chorych symbolika barw jest w zasadzie zgodna z tradycją, choć niekiedy występuje niezgodność formy i koloru. W dziełach tworzonych w stanach napięcia psychicznego przeważają barwy słabo kontrastujące lub prawie monochromiczne, w okresach jego osłabienia pojawiają się barwy żywe i zróżnicowane. Częstym tematem są sceny krajobrazowe, które charakteryzują się monotonią formy i koloru. Równie powszechny jest autoportret z tendencjami do deformacji, maszkaronizacji i pomijania lub zwielokrotniania narządów kontaktowych – oczu, ust, uszu. Niekiedy występuje autoportret symboliczny w formie krzyża czy gasnącej świecy, Boga. Rzadziej zdarzają się sceny okrutne, religijne czy seksualne. Praca z wystawy „Dlaczego malują? Twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego”, autor anonimowy (źródło: materiały prasowe organizatora) TagsAlicja Klimczak-DobrzanieckaAndrzej JanickiAnna MarkowskaMuzeum Architektury we WrocławiuWrocław 18+ Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach Obrazy stworzone przez chorych psychicznie. Niektóre dobrze ukazują, co im siedzi w głowach Przedstawione obrazy są namalowane w większości przez ludzi chorych na schizofrenię i psychozę. Reszta obrazów w komentarzach. © 2007-2022. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników jest przeznaczony wyłącznie dla użytkowników pełnoletnich. Musisz mieć ukończone 18 lat aby korzystać z • FAQ • Kontakt • Reklama • Polityka prywatności • Polityka plików cookies Schizofrenia (psychoza schizofreniczna) występuje u około 1% populacji. Jest to choroba przewlekła, do niedawna tajemnicza i skazująca chorych na izolację, a obecnie coraz lepiej poznana i intensywnie badana. Choć nadal wiele o niej nie wiemy, jednak metody terapii są coraz skuteczniejsze. Ryzyko zachorowania nie zależy od płci, a większość zachorowań zaczyna się przed 30 rokiem życia (średnio – u mężczyzn nieco wcześniej niż u kobiet). Schizofrenia może mieć różny obraz, ale to co jest względnie stałe, to zmienione chorobowo i nieadekwatne postrzeganie, odbieranie, przeżywanie oraz ocena siebie i otaczającej rzeczywistości. Wyróżniamy kilka postaci schizofrenii: paranoidalna (dominują urojenia i omamy), hebefrenicza (zdezorganizowana – myślenie, afekt i zachowania są dziwaczne, nieprzewidywalne i chaotyczne), katatoniczna (przeważają stany tzw. osłupienia lub pobudzenia katatonicznego – pacjent traci kontakt z otoczeniem, milczy i pozostaje w skrajnym bezruchu. Taki stan może nagle przechodzić w bardzo silne pobudzenie psychoruchowe), prosta (nie występują objawy wytwórcze, zaczyna się ona powoli, stopniowo narastającymi objawami negatywnymi z późniejszym załamaniem linii życiowej), rezydualna (dominują przewlekłe objawy o w miarę stabilnym i niewielkim nasileniu utrzymujące się przez dłuższy czas), niezróżnicowana (brak przewagi którejś z grup objawów. Schizofrenia może rozpocząć się w sposób nagły i ostry (w ciągu kilku dni) lub stopniowy (w ciągu kilku miesięcy a nawet lat). W tym pierwszym przypadku dominują niezwykłe przeżycia wewnętrzne, często prowadzące do dziwacznych i niejednokrotnie gwałtownych zachowań. Mimo przykrości tych przeżyć i psychicznego cierpienia pacjenta, często jest on przeświadczony o ich „prawdziwości”, przez co może nie mieć potrzeby szukania pomocy lekarskiej. Niektóre objawy schizofrenii mogą wręcz prowadzić do unikania kontaktu z psychiatrą. Schizofrenia zaczynająca się stopniowo cechuje się głównie narastającym wycofaniem, podejrzliwością, zanikającą spontanicznością i nieadekwatnością zachowań oraz pogorszeniem funkcji intelektualnych. Ekspresja emocji staje się coraz słabsza i mniej adekwatna do okoliczności. Osoba taka unika kontaktu z innymi, staje się nieufna i ogranicza swoją aktywność. Czasem zaprzestając wychodzenia z domu. Dochodzi do narastającej utraty zainteresowań światem zewnętrznym i do koncentracji na wewnętrznych, chorobowych przeżyciach. Mogą się pojawić dziwaczne zachowania i wypowiedzi. Bliskim czasami trudno jest dostrzec te zmiany i uznać je za chorobowe. U części chorych dochodzi do wyraźniejszego „załamania linii życiowej”. Na przykład pod postacią nasilonych trudności w szkole, na uczelni lub w pracy. Pogorszeniu ulega funkcjonowanie społeczne i/lub emocjonalne. Przyczyny schizofrenii Wprawdzie przyczyny schizofrenii są nie w pełni poznane, ale obecnie zaburzenie to określane jest jako „choroba mózgu”. Wynika to z coraz lepszego zrozumienia czynników biologicznych (w tym genetycznych) prowadzących do powstania schizofrenii, a polegających na zaburzeniach funkcjonowania neuronów i neuroprzekaźników w mózgu. Wystąpienie i obraz tej choroby zależy też od czynników psychologicznych, społecznych i środowiskowych. Wpływy genetyczne powodują, że ryzyko zachorowania jest większe w rodzinach, w których krewni (np. rodzice, rodzeństwo, dzieci) chorują na schizofrenię. W przypadku występowanie schizofrenii u obojga rodziców ryzyko zachorowania dziecka wynosi ok. 45%. W przypadku schizofrenii występującej tylko u jednego z rodziców ryzyko to wynosi 6%. Obecność skłonności genetycznej nie musi oznaczać, że schizofrenia się u danej osoby rozwinie, gdyż jak ważny jest też wpływ innych wymienionych wyżej czynników. Objawy schizofrenii Można je podzielić na następujące grupy: 1) objawy pozytywne, 2) objawy negatywne, 3) zaburzenia poznawcze, 4) zaburzenia afektu, 5) objawy dezorganizacji psychicznej. Objawy pozytywne (wytwórcze) to przede wszystkim urojenia i omamy. Urojenia to fałszywe sądy i przekonania pacjenta o istnieniu zjawisk lub rzeczy, dzianiu się wydarzeń, które nie istnieją w rzeczywistości lub istnieją, ale są przez pacjenta skrajnie fałszywie interpretowane. Pacjent jest przekonany o prawdziwości swoich myśli i przeżyć i nie da się go przekonać, że jest inaczej. Przeżycia te często mają niezwykły i dziwacznych charakter, a pacjent mocno wierzy w to co myśli. Urojenia ksobne to przekonania, że jest się obserwowanym lub, że jest się tematem rozmów (np. w trakcie audycji telewizyjnych lub radiowych). Urojenia prześladowcze obejmują przekonanie, że jest się śledzonym, podsłuchiwanym, często z poczuciem grożącej krzywdy. W przypadku urojeń odsłonięcia i oddziaływania pacjent jest przekonany, że na jego myśli wpływają inni ludzie lub rzeczy, przy czym ten wpływ ma charakter niezwykły; mogą pojawić się przekonania o nasyłaniu myśli innych osób, zabieraniu własnych myśli przez jakąś siłę z zewnątrz, a własne myśli stają się „odsłonięte” i znane innym. Omamy (halucynacje) to zaburzenie spostrzegania w zakresie wzroku, słuchu, smaku, węchu, dotyku. U chorego występują „realistyczne” doznania zmysłowe pomimo, że w otoczeniu nie ma bodźca, który mógłby je wywołać. Omamy słuchowe polegają na tym, że pacjent słyszy różnego rodzaju głosy i dźwięki, które w rzeczywistości nie istnieją. Mogą to być głosy jednej lub kilku osób, mogą być niewyraźne lub tworzyć słowa, zdania, dialogi. Głosy te mogą „komentować” to co pacjent robi lub nakazywać mu wykonywanie różnych czynności. Szczególnie niebezpieczne są głosy nakazujące samobójstwo – mogą one popchnąć chorego do podjęcia takiej próby. Halucynacje wzrokowe powodują, że pacjent „widzi” różne przedmioty, osoby lub postaci, które w rzeczywistości nie istnieją. Omamy mogą dodatkowo być interpretowane urojeniowo przez chorego, wzmacniając przez to system jego psychotycznych przekonań. Tym psychotycznym przekonaniom często towarzysz lęk, z poczuciem zagrożenia zdrowia i życia. Głosy mogą być też „słyszane” wewnątrz głowy chorego lub mogą się wydobywać z innych części ciała. Objawy negatywne to stopniowe wycofywanie się z dotychczasowej aktywności i relacji z ludźmi, aż do całkowitej utraty zainteresowań i wycofania społecznego. Zdarza się, że chorzy na schizofrenię unikają innych, nie chcą wychodzić z domu i stają się zobojętniali uczuciowo. Ich mimika i gesty może ulec ograniczeniu, co utrudnia komunikację. Inne objawy z tej grupy to: abulia (tj. „bezczynność” wynikająca z niezdolności do planowania i podejmowania celowych działań), anhedonia (zmniejszona zdolność lub brak zdolności do odczuwania przyjemności), brak spontaniczności, bierność, apatia, zubożenie wypowiedzi, upośledzenie woli, spowolnienie ruchowe, brak lub spadek dbałości o siebie. Narastające objawy negatywne mogą zaburzać lub wręcz uniemożliwiać realizację dotychczasowych planów i celów życiowych. Zaburzenia poznawcze występujące w schizofrenii to m. in. pogorszenie koncentracji i uwagi oraz upośledzenie pamięci i inteligencji. Pacjent nie może się skupić na tym co robi, ma trudności z zaplanowaniem i organizacją dnia, odczuwa pogorszenie inteligencji i sprawności myślenia. Zaburzenia afektu (nastroju) to m. in. smutek, żal, zmniejszenie radości życia, depresja. Czasami uczucia te są dziwaczne i niezgodne z okolicznościami, wręcz sprzeczne (np. pacjent może śmiać się w sytuacjach, które zwykle wzbudzają odwrotne reakcje). Po ustąpieniu ostrych objawów schizofrenii może też rozwinąć się depresja popsychotyczna (czy poschizofreniczna), a w obrazie klinicznym dominują wówczas: smutek, zobojętnienie, zmniejszenie radości życia, aktywności życiowej oraz zainteresowań. Jest to stan, w którym istnieje szczególnie duże zagrożenie samobójstwem. Objawy dezorganizacji psychicznej to na przykład zaburzenia myślenia i/lub zachowania pacjenta – stają się one niezrozumiałe i dziwaczne. Schizofrenia wiąże się ze zwiększonym ryzykiem samobójstwa, które w tej grupie chorych sięga 10%, a występowanie myśli lub tendencji samobójczych jest bezwzględnym wskazaniem do konsultacji u psychiatry. Rozpoznanie schizofrenii Psychiatra rozpoznaje schizofrenię poprzez osobiste badanie pacjenta, co polega głównie na rozmowie i obserwacji. Ważne mogą być też dane uzyskane od rodziny i innych bliskich chorego. Wprawdzie badania laboratoryjne i obrazowe nie są w stanie potwierdzić obecności schizofrenii, jednak ich wykonanie jest konieczne w celu oceny stanu ogólnego pacjenta i wykluczenia innych chorób. Psychiatra bada również pacjenta pod kątem współwystępowania innych zaburzeń, uzależnień i nadużywanie substancji psychoaktywnych (w tym alkoholu). Schizofrenia jest chorobą przewlekłą, którą coraz lepiej rozumiemy i dysponujemy coraz skuteczniejszymi metodami terapii. Celem leczenia, opartego głównie na lekach przeciwpsychotycznych jest uzyskanie remisji, optymalnie z powrotem pacjenta do normalnego życia. Terapia schizofrenii powinna być kompleksowa i systematyczna, ważne jest regularne przyjmowanie leków w porozumieniu z psychiatrą. Wiedza pacjenta i jego bliskich na temat choroby ułatwia współpracę i zwiększa szansę na prawidłowe i regularne leczenie. Aspekty farmakoterapii schizofrenii opisano w artykułach: Schizofrenia – jak leczyć skuteczniej i Leczenie schizofrenii – co pacjent powinien wiedzieć o farmakoterapii? Opracował zespół lekarzy Centrum Dobrej Terapii

rysunki chorych na schizofrenię